Najnowsza mapa ostrzeżeń wskazuje, że mróz nie zaatakuje równomiernie całego kraju, lecz skoncentrował się w dwóch strefach.
- Strefa Północna: Obejmuje znaczną część Warmii i Mazur oraz Kujaw. Żółty alert pokrywa m.in. Olsztyn, Elbląg, Grudziądz, Toruń i Bydgoszcz.
- Enklawa górska: Ostrzeżenie przed mrozem widoczne jest też w Sudetach, w rejonie Kotliny Kłodzkiej i Wałbrzycha.
Zgodnie z legendą widoczną na mapie, alert ten jest uruchamiany, gdy prognozuje się temperaturę minimalną w przedziale od -15°C do -25°C. Wartości te oznaczają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi.
Wideo ze Stegny. Ludzie uciekali w popłochu
Warto zauważyć, że w tej aktualizacji centrum kraju (w tym Warszawa) oraz zachód pozostają wolne od ostrzeżeń 1. stopnia, co oznacza, że tam spadki temperatur będą na razie łagodniejsze.
IMGW wydało też ostrzeżenie 1. stopnia przed intensywnymi opadami śniegu. Objęto nimi teren woj. lubelskiego i podkarpackiego.
Intensywnie sypać śniegiem będzie między innymi w rejonie Lublina, Chełma, Zamościa, Rzeszowa i Przemyśla.
Ostrzeżenie to obowiązuje od północy do czwartku do godz. 17.
Dzisiejsze ostrzeżenia to nie przypadek, ale realizacja precyzyjnego scenariusza, który widzieliśmy na mapach Europejskiego Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody z początku tygodnia.
Prognoza ta na dzisiaj (środa, 07.01) prognozowała średnią dobową temperaturę na wschodzie na poziomie -11°C. Taka średnia przy nocnych rozpogodzeniach idealnie przekłada się na obecne ostrzeżenia o spadkach do -25°C.
Patrząc na tę prognozę, widzimy, że mróz będzie się jeszcze nasilał. Na niedzielę przewidywała ona dla południa i centrum Polski średnią temperaturę dobową rzędu -16°C / -17°C. Oznacza to, że dzisiejsze alerty mogą zostać w weekend podniesione do wyższego stopnia.
Co więcej, ta sama prognoza zapowiada, że w piątek (09.01) i sobotę (10.01) do mrozu dołączy śnieg. Nad zachodnią Polskę ma wejść strefa opadów rzędu 7-9 mm, co przy tak niskich temperaturach gwarantuje sypki, lotny śnieg i zawieje.