Anonimowe źródło z P’yŏnganu Północnego podało, że od 20 grudnia lokalne oddziały Koreańskiego Związku Socjalistycznych Kobiet (SWUK) przeprowadziły podsumowujące spotkania roczne. Podczas zebrań oceniano, jak członkinie realizowały ustalone wytyczne — w tym udział w politycznych sesjach edukacyjnych oraz przestrzeganie zasad czuwania sąsiedzkiego.

Donoszenie i kontrola sąsiedzka w Korei Północnej. Nie dopełnisz obowiązku? Czeka cię kara

Urzędnicy wielokrotnie podkreślali, że uczestniczki powinny „bacznie obserwować zachowania sprzeczne z socjalistycznym stylem życia”.

  • Jakie są konsekwencje za nieraportowanie zachowań sprzecznych z zasadami?
  • Jakie zachowania należy zgłaszać sąsiadom?
  • Co oferują władze za donoszenie na sąsiadów?
  • Jakie są odczucia kobiet uczestniczących w spotkaniach na temat nadzoru?

— Wciąż podkreślali, że musimy wzajemnie podnosić swoją czujność i natychmiast zgłaszać niesocjalistyczne zachowania, żeby wrogie działania nie zakorzeniły się w życiu ludzi — przekazało źródło w rozmowie z „Daily NK”.

Chociaż władze już wcześniej kładły nacisk na wzajemny nadzór, ta końcoworoczna mobilizacja świadczy o tym, że donosicielstwo ma się stać stałym elementem życia wspólnoty.

Na spotkaniach wskazano konkretne cechy „antysocjalistycznego stylu życia”, które należy zgłaszać: wspólne zamieszkiwanie bez ślubu, nielegalny wynajem nieruchomości, posiadanie towarów zakazanych oraz korzystanie z zabronionych zagranicznych mediów. „Nietypowe przedmioty” to towary sprowadzane z zagranicy, szczególnie z Korei Południowej, natomiast zakazane media to południowokoreańskie filmy, programy telewizyjne i muzyka, które według władz w Pjongjangu stanowią zagrożenie dla reżimu.

Władze wymuszają na obywatelach posłuszeństwo, łącząc zachęty z groźbami. Osoby zgłaszające antysocjalistyczne zachowania mogą otrzymać nagrody (materialne i polityczne), a także wycieczki do głównych atrakcji kraju lub do Pjongjangu.

Jednak każdy, kto był świadkiem naruszenia, a go nie zgłosił, ponosi surowe konsekwencje — zgodnie z artykułem 48 Ustawy o Publicznym Systemie Zgłaszania. Są to ponad trzy miesiące nieodpłatnej pracy, reedukacja poprzez pracę przymusową albo utrata pracy.

Uczestniczki spotkań nie kryły frustracji z powodu zaostrzenia rygoru. Niektóre skarżyły się, że „są już naprawdę zmęczone tymi duszącymi środkami”, wyrażając zmęczenie perspektywą kolejnego roku „pod stałą kontrolą, bo władze każą nam jeszcze bardziej się wzajemnie obserwować na koniec roku”.

— Ludzie są już zmęczeni tym, że są obserwowani przez sąsiadów i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa — powiedziało źródło. — Teraz są sfrustrowani, bo zwykli obywatele mają wzajemnie się pilnować — dodało.