-
Zwłoki siedmiomiesięcznego dziecka zostały odnalezione w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie; rodzice byli pod wpływem alkoholu.
-
Sekcja zwłok wykazała nagłe ustanie krążenia oraz wrodzoną wadę mózgu jako przyczyny zgonu.
-
Prokuratura podkreśla, że nie ma podstaw do uznania, by śmierć dziecka została spowodowana przez osoby trzecie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prok. Antoni Skiba doprecyzował, że sekcja zwłok została przeprowadzona w środę w godzinach porannych. Jak przekazał, biegły stwierdził nagłe ustanie krążenia oraz „wrodzoną wadę mózgu” u zmarłego niemowlęcia.
Zdaniem ekspertów to właśnie ona „mogła być odpowiedzialna za nagłe ustanie funkcji życiowych”.
Śmierć niemowlaka w Warszawie. Rodzice byli pijani
Rzecznik warszawskiej prokuratury potwierdził, że w chwili zdarzenia rodzice dziecka znajdowali się pod wpływem alkoholu. Dodał, że na ten moment „brak jest podstaw, by uznać, że doszło spowodowania śmierci dziecka przez czyny innych osób, zwłaszcza rodziców”.
Prok. Skiba podkreślił, że śmierć została – z tego, co stwierdził biegły – wywołana przez przyczyny naturalne. Odniósł się również do medialnych doniesień o krzykach i awanturze w mieszkaniu.
Jak powiedział, zgon został stwierdzony przez matkę dziecka, „kiedy wstała, żeby sprawdzić, co się u niego dzieje”. – Następnie doszło do krzyków, paniki, obarczania się po śmierci dziecka. Rodzice wiedzieli, że dziecko jest chore, że ma wadę – przekazał.
Tragedia w Warszawie. Nie żyje siedmiomiesięczne dziecko
Przedstawiciel prokuratury dodał, że służby przeprowadziły czynności z jednym z rodziców dziecka. Do tej pory przesłuchany został ojciec. – Z uwagi na na stan zdrowia i silne reakcje psychiczne u matki spowodowane śmiercią tego dziecka, niemożliwe było przesłuchanie jej w dniu dzisiejszym – przekazał prok. Skiba, wskazując, że kobieta została przewieziona do szpitala psychiatrycznego.
Jak dodał, rodzina nie wzbudzała wcześniej żadnych podejrzeń służb. – Jeśli chodzi o opinię dotyczącą tej rodziny, nie było żadnych zgłoszeń, żadnych awantur, żadnych interwencji policyjnych – przekazał. Śledztwo prawdopodobnie zostanie zamknięte w najbliższych miesiącach.
Warszawa. Dziecko bez oznak życia w mieszkaniu
Sprawa dotyczy tragicznego odkrycia, którego dokonali policjanci w bloku przy ul. Modzelewskiego Warszawie.
Funkcjonariusze podczas interwencji znaleźli w mieszkaniu siedmiomiesięczne dziecko bez oznak życia.
Jak wynika z ustaleń chłopiec prawdopodobnie nie żył już od kilku godzin. Miały na to wskazywać ślady widoczne na jego ciele. Policjanci natychmiast rozpoczęli reanimację, jednak przybyli na miejsce ratownicy medyczni stwierdzili zgon dziecka.
W mieszkaniu przebywali także rodzice dziecka. Zostali oni zatrzymani do dyspozycji prokuratury. Jak potwierdził wcześniej w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w chwili interwencji oboje byli pod wpływem alkoholu, co uniemożliwiło dotąd przeprowadzenie z nimi przesłuchań.
- Ciało noworodka w reklamówce. Ustalenia prokuratury
- Rodzice zakopali ciało w lesie. Usłyszeli zarzuty
Spór o Grenlandię. Jabłoński: Polska nie powinna zajmować stanowiska antyduńskiego czy antyamerykańskiegoPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
