Liza Marquez (na zdj.) twierdziła, że odrzuciła oferty pracy w Los Angeles, Turcji i Kambodży, aby być z Caruso. Kiedy spodziewała się ich pierwszego dziecka, miał „poprosić, aby skorzystała z opcji niekontynuowania ciąży”, na co się nie zgodziła. Podobno powiedział jej: „Chyba na razie będziesz tylko rodzącą krową” i „izolował się”, oglądając powtórki „Kronik Seinfelda”. Po tym, jak Caruso rzekomo zaczął spędzać czas w drugim domu, Marquez miała odkryć „znaczne ilości materiałów pornograficznych”, w tym „zapasy pornografii z lat 70.”. Po usłyszeniu wiadomości o jej drugiej ciąży Caruso rzekomo przyznał, że „ojcostwo nie jest dla niego”, a osobom trzecim powiedział, że nie uważa, aby dziecko było jego. Późnym latem 2007 r. miał jej zasugerować seks z męską prostytutką i przyznać, że „był z inną kobietą”, gdy Marquez „wyjechała z miasta”. Para podobno zawarła porozumienie finansowe, zgodnie z którym Caruso miał zapłacić Marquez 1 mln dol. i 200 tys. dol. honorariów adwokackich oraz dać jej dom w San Fernando Valley. Aktor rzekomo złamał tę umowę.