W środę (7 stycznia) rano doszło do awarii pociągu relacji Warszawa Wschodnia — Zakopane. Jak wynika z relacji pasażerów i czytelników Kontakt24, przyczyną zatrzymania miała być awaria hamulca w jednym z wagonów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jaka była przyczyna awarii pociągu?
Gdzie dokładnie zatrzymał się pociąg?
Co się dzieje z pasażerami pociągu?
Jakie są opóźnienia związane z awarią?
„W jednym z wagonów zablokowały się hamulce. Wagon jest odczepiany. Pociąg ma opóźnienie. Pasażerowie są przesadzani do pozostałych wagonów” — napisał jeden z pasażerów.
Jak relacjonuje inna podróżna w rozmowie z TVN24, przez długi czas brakowało informacji o przyczynach postoju. — Pociąg stanął, na samym początku nie informowano nas, co się wydarzyło. Sama podeszłam do konduktorki i się zapytałam. Otrzymałam informację, że zablokował się hamulec i że nie mogą tej awarii szybko usunąć — powiedziała kobieta.
„Drzwi są pootwierane, jest przeciąg” — dodała.
Z relacji wynika również, że w pociągu jest dużo osób, w tym pasażerów z biletami na samoloty w Krakowie, którzy mogą nie zdążyć na swoje loty.
Awaria pociągu w Pruszkowie. PKP Intercity zabrało głos
W związku z zaistniałą sytuacją redakcja Onetu skontaktowała się z biurem prasowym przewoźnika. Z przekazanych informacji wynika, że pociąg „Malinowski” zatrzymał się na stacji w Pruszkowie, a nie w Grodzisku Mazowieckim, jak podawano wcześniej. Pasażerowie są obecnie przesadzani do innego składu, pociągu „Tatry”.
Jak wyjaśnia przewoźnik, nie mamy do czynienia blokadą hamulców — sytuacja jest bardziej skomplikowana. Zatrzymanie „Malinowskiego” spowodowało opóźnienie jednego pociągu w tym rejonie, chodzi o skład o numerach 1321. — W tej chwili ma sześć minut opóźnienia — przekazano.