-
Waleń biskajski to jeden z najbardziej zagrożonych gatunków waleni na świecie, którego populacja szacowana jest na zaledwie 370 osobników.
-
Pomimo pojawienia się nowych narodzin młodych waleni, przyszłość gatunku stoi pod znakiem zapytania z powodu niskiej liczby samic zdolnych do rozmnażania i wysokiego poziomu śmiertelności.
-
Główne zagrożenia dla waleni biskajskich to zaplątanie w sieci rybackie oraz kolizje z dużymi statkami, mimo prób ochrony przez regulacje rządowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Waleń o najwyższym statusie zagrożenia odbuduje populację?
Walenie rodzą się u wybrzeży południowo-wschodnich Stanów Zjednoczonych każdej zimy, po czym migrują na północ, by móc się pożywić. Naukowcy zidentyfikowali niedawno 15 nowonarodzonych cieląt, informację potwierdziła Narodowa Agencja ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA).

Walenie biskajskie to zwierzęta bardzo łagodneRights ManagedEast News
Prawdopodobnie tej zimy na świat przyjdzie jeszcze więcej młodych waleni, ale oczekiwania są ostrożne. Mówi się o kilkudziesięciu osobnikach, które mogą się urodzić. 50 sztuk to byłoby coś. Naukowcy z NOAA mówią jednak o problemie: w populacjach brakuje samic zdolnych do reprodukcji, zatem nie wiadomo, ile waleni się urodzi jeszcze w tym sezonie. To kolejna przeciwność na drodze do uratowania gatunku, który mocno cierpi z powodu antropopresji.
Głównymi przyczynami śmierci waleni biskajskich są obecnie wszechobecne sieci rybackie, w które zwierzęta się wplątują, a także zderzenia z wielkimi łodziami. Nawet takie olbrzymy nie mają z nimi szans. W ciągu ostatniej dekady ginęło dużo więcej walni niż się rodziło, podaje NOAA.
Rząd federalny jest w trakcie uchwalania przepisów, które mają na celu ochronę waleni biskajskich.

Rząd federalny jest w trakcie uchwalania przepisów, które mają na celu ochronę waleni biskajskich. Rights ManagedEast News
Trudny los waleni biskajskich
Osobniki z gatunku Eubalaena glacialis nie miały przez wieki łatwo i dziś wcale nie jest im lżej. Waleń biskajski był spotykany niegdyś po Bermudy i Saharę Zachodnią, teraz żyje w północnym Atlantyku, a we wschodniej jego części, gdzie całkowita populacja wynosi ledwo kilkanaście osobników, może być już praktycznie wymarły.
Zwierzęta te mają niezwykle łagodną naturę i żyją, żerując blisko brzegów. To równocześnie ich przekleństwo, bo dzięki tyn zwyczajom wielorybnicy mieli ułatwione zadanie podczas polowań. A na te tłuste zwierzęta polowano masowo, doprowadzając do niemal ich wymarcia.
Wysiłki polegające na przywróceniu tego gatunku przez wiele lat nie przynosiły rezultatu. Gatunek był masowo zabijany jeszcze przed XIX w., kiedy na świecie wieloryby ginęły jeden po drugim. Na przełomie XIX i XX w. mało kto już widział to zwierzę w rodzimym miejscu występowania. W latach 30. XX w. populację waleni biskajskich szacowano na mniej niż 100 zwierząt. Zakaz polowań wprowadzono dopiero w 1967 r.
Według Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) walenie biskajskie są krytycznie zagrożone wyginięciem, a ich populacja szacowana jest na 370 osobników.
W efekcie polowań na wieloryby, wieki temu walenie biskajskie niemal wymarły jako jedne z największych ofiar wielorybnictwa. Polowali na nie już Baskowie w średniowieczu, stąd wzięła się też jego nazwa – waleń biskajski.
Zagrożone pingwiny. Ich liczba gwałtownie spadaPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
