Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że odbył rozmowę telefoniczną z prezydentem Kolumbii, Gustavo Petro. Jak podał Trump, dyskusja dotyczyła kwestii narkotyków oraz innych różnic zdań między oboma krajami. Donald Trump podkreślił, że oczekuje na spotkanie z Petro w Waszyngtonie. Porozumienia w tej sprawie mają być załatwiane między sekretarzem stanu Marco Rubio a szefową kolumbijskiej dyplomacji.

Tragedia w Jerozolimie. Autobus wjechał w tłum. Nagranie mrozi krew w żyłach

Według informacji przekazanych przez agencję AFP i kolumbijskie media, rozmowa telefoniczna trwała około 15 minut. Tematyka obejmowała kwestie związane z narkotykami oraz działania wojskowe Stanów Zjednoczonych w Ameryce Łacińskiej. Relacje między USA a Kolumbią są obecnie dość napięte, co wynika z krytyki ze strony Petro wobec działań amerykańskich w regionie.

Kolumbijski prezydent Petro potwierdził, że jego rząd prowadzi walkę z produkcją i przemytami kokainy, jednocześnie sugerując, że jest gotów na obronę swojego kraju w razie ataku USA. Petro, znany ze swoich lewicowych poglądów, w przeszłości działał w organizacji partyzanckiej.

Wiceminister spraw zagranicznych Kolumbii, Mauricio Jaramillo, ostrzegał wcześniej, że ataki sił USA na Wenezuelę mogą doprowadzić do katastrofy w Ameryce Łacińskiej. Uderzenia sił amerykańskich, które miały miejsce na początku stycznia, zakończyły się pojmaniem przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro oraz jego żony, co wzbudziło dodatkowe napięcia.

„Jeśli dojdzie do kryzysu humanitarnego na dużą skalę, jego wpływ i zniszczenia będą niemożliwe do powstrzymania… Mówimy o katastrofie, jakiej Ameryka Łacińska nigdy nie zaznała” – powiedział Jaramillo w rozmowie z agencją AFP.