Kampania wewnętrzna w Polsce 2050 staje się coraz bardziej brutalna. Faworytką do wygranej jest ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, wspierana przez Hołownię. Naprzeciw niej stoi koalicja Joanny Muchy i Ryszarda Petru, którzy także kandydują. Wspiera ich europoseł i przez lata najbardziej zaufany człowiek Hołowni — Michał Kobosko, który na ostatniej prostej wycofał się z wyborów. Nasi rozmówcy w Polsce 2050 różnie oceniają postawę innej kandydatki, ministry środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Jedni uważają, że będzie lojalna wobec tercetu Mucha-Petru-Kobosko. Inni sądzą, że może stanąć po stronie Pełczyńskiej-Nałęcz, jeśli dostanie gwarancje, że po jej wygranej zachowa rządową posadę.

Partyjni przeciwnicy Pełczyńskiej-Nałęcz zarzucają jej, że podczas wewnętrznej kampanii rozdaje działaczom Polski 2050 państwowe posady, by przeciągnąć ich na swoją stronę. W partii krążą listy takich nominatów.

Onet ma jedną z takich list — jest na niej kilkadziesiąt nazwisk ludzi, którzy w ostatnich miesiącach dostali posady w dwóch instytucjach podległych Pełczyńskiej-Nałęcz.

Chodzi o Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe (SIM) oraz Krajowy Zasób Nieruchomości (KZN). Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe to państwowe spółki, które mają budować mieszkania o niewielkim czynszu. Z kolei KZN gospodaruje nieruchomościami należącymi do Skarbu Państwa, przeznaczając je pod budowę mieszkań.

Sprawdziliśmy wiarygodność listy — zgadzają się nazwiska i daty nominacji do zarządów i rad nadzorczych. Kilka przykładów:

Prezesem SIM Kujawy został Sebastian Sadziński, który kandydował do Sejmu z listy Polski 2050. Prezesem SIM Północ (Pomorze oraz Warmia i Mazury) został Rafał Wilczek, który z ramienia partii jest radnym i wiceprzewodniczącym Sejmiku Warmińsko-Mazurskiego. Śląskim SIM kieruje Rafał Łataś, były kandydat na posła Polski 2050. Miejsca w radach nadzorczych dostali m.in.: Piotr Wasześcik (SIM Północ), Tomasz Siemiński (SIM Nadwarciański działający w Lubuskiem oraz Zachodniopomorskiem), Oktawian Pierożyński (SIM Podlaskie), Małgorzata Barszczewska (SIM Południowe Podlasie), Agata Anna Prokop (SIM Małopolska), Jarosław Wójcicki oraz Monika Samcik (SIM Wschód działający na Lubelszczyźnie), a także Łukasz Skóra (SIM Podkarpacie).

Wszystkie te nominacje pochodzą z ostatnich miesięcy, co pokrywa się z wyborami wewnętrznymi w Polsce 2050. W połowie maja Hołownia poniósł klęskę w wyborach prezydenckich. We wrześniu ogłosił rezygnację ze startu w wyborach na szefa partii. A Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła swą kandydaturę w listopadzie.

Szymon Hołownia stoi za minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Zdjęcie z maja 2025 r.Przemysław Piątkowski / PAP

Szymon Hołownia stoi za minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Zdjęcie z maja 2025 r.

Zapytaliśmy minister Pełczyńską-Nałęcz o powoływanie działaczy jej partii na państwowe stanowiska. Odpowiedziała nam: „Nikt nie został zatrudniony. O ile wiem, jedna osoba zmieniła w ramach SIM formę zatrudnienia”.

Zatrudnianie działaczy partyjnych jest sprzeczne z programem Polski 2050

Zatrudnianie działaczy partyjnych na stanowiskach państwowych jest sprzeczne z jednym z najważniejszych postulatów Polski 2050 — odpartyjnieniem państwowych spółek.

Tak się składa, że akurat we środę rząd zajmował się przygotowaniem opinii na temat projektu ustawy o odpolitycznieniu spółek skarbu państwa autorstwa klubu Polski 2050.

Inna rzecz, że publicznie domagając się odpolitycznienia spółek, politycy Polski 2050 od dojścia do władzy zatrudniali na państwowych posadach swoich partyjnych kolegów. Przykładem tego jest Paulina Hennig-Kloska, która obsadziła w ten sposób podległy jej Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i jego wojewódzkie oddziały. Kluczowe nominacje trafiły do polityków Polski 2050 z Konina, gdzie okręg wyborczy ma pani ministra.

Minister funduszy i polityki społecznej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-KloskaPaweł Supernak / PAP

Minister funduszy i polityki społecznej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska

Wojna o fotel wicepremiera dla upadłej partii

Kampania wewnętrzna ostatecznie podzieliła Polskę 2050. Najostrzejszej przeciwko Pełczyńskiej-Nałęcz występuje Petru. Doszło do tego, że po jego twitterowych wpisach, Hołownia wprost go zaatakował na partyjnym czacie w jednym z komunikatorów.

Ryszard Petru, Joanna Mucha i Michał KoboskoArchiwum prywatne / Onet

Ryszard Petru, Joanna Mucha i Michał Kobosko

Chce go także ukarać. Petru jest z ramienia Sejmu delegatem do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Hołownia chce zabrać to stanowisko dla siebie.

Polska 2050 chyli się ku upadkowi i na pewno w kolejnych wyborach samodzielnie nie przekroczy progu wyborczego. Nie zmienia to faktu, że w obecnym Sejmie partia ma ponad 30 posłów i bez niej rząd nie ma większości. Taka jest stawka tych wyborów — zwycięzca wejdzie do grona liderów koalicji i może żądać od Donalda Tuska stanowiska wicepremiera. Pełczyńska-Nałęcz od kilku miesięcy stara się o taką nominację, ale Tusk nie chce o tym słyszeć. Nie lubi ministry od funduszy i nie chce się z nią nawet spotkać w tej sprawie.

Pełczyńska-Nałęcz liczy, że jeśli zostanie liderką partii, to Tusk nie będzie miał wyjścia.

Donald Tusk i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Zdjęcia z 2024 r.Filip Naumienko / East News

Donald Tusk i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Zdjęcia z 2024 r.

Szkopuł w tym, że w razie jej zwycięstwa w partii może dość do rozłamu, a sojusz Mucha-Petru-Kobosko pokazuje, jak się ułożą podziały.