Wielowątkowa, intensywna debata o polskiej gospodarce w gronie przedstawicieli świata biznesu, polityki oraz nauki i środowiska eksperckiego odbędzie się 9 lutego 2026 r. w Warszawie. Zapraszamy na EEC Trends. Rejestracja dostępna na stronie wydarzenia.
Jak poinformował w środę na konferencji prasowej prezes Wód Polskich, na liczącej prawie 4 tys. pozycji liście obiektów piętrzących znalazły się wszystkie istniejące spiętrzenia w rodzaju jazów czy progów, które są własnością Skarbu Państwa reprezentowanego przez Wody Polskie.
WP oszacowały łączny potencjał energetyczny wszystkich wskazanych miejsc na 655 MW mocy i 4,86 TWh rocznej produkcji energii elektrycznej. To niecałe 3 proc. zużycia energii elektrycznej z ostatnich lat, wynoszącej rocznie ok. 170 TWh.
– Nie wszystkie wskazane lokalizacje nadają się do wykorzystania. To inwestor musi sobie to zweryfikować – podkreślił prezes Balcerowicz. Zastrzegł, że potencjał energetyczny wskazanych miejsc jest bardzo różny. – Czasami pozwolą zasilić jeden dom, czasami pozwalają zasilić np. budynek użyteczności publicznej, czasami małą gminę – wyjaśnił.
Jak zaznaczył, dzięki takiemu podejściu realizacja projektów hydroenergetycznych nie będzie wymagać nowych zapór czy zbiorników, co zminimalizuje wpływ na środowisko, ograniczy koszty i przyspieszy proces inwestycyjny.
Prezes Balcerowicz zastrzegł, że chętni inwestorzy dostaną pozwolenia, na podstawie których będą mogli zawrzeć umowy dzierżawy gruntu i urządzenia wodnego, ale zostaną zobowiązani do udrożnienia cieku dla migracji organizmów wodnych, np. poprzez budowę przepławki.
Zgodnie z propozycją Wód Polskich, inwestorzy będą mogli skorzystać z możliwości dzierżawy gruntów Skarbu Państwa na preferencyjnych warunkach, co znacząco obniży bariery wejścia w sektor hydroenergetyki.
– Jeżeli ktoś się po to nie zgłosi, to dla nas jest to dowód na to, że to piętrzenie w tym miejscu nie ma sensu. Jeśli nikt się nie zgłosi, i obiekt nie służy do innego celu, może to otworzyć drogę do jego usunięcia, o ile dane urządzenie nie służy do piętrzenia wody dla innych celów, np. rolniczych – podkreślił szef Wód Polskich.
