Polska kompletnie zdominowała rywalizację w grupie F. Biało-Czerwoni byli bezlitośni i przejechali się po rywalach jak walec, zwyciężając we wszystkich meczach w singlach i wygrywając oba miksty. Najpierw nasz zespół wysłał mocny sygnał Niemcom, a potem zdemolował Holandię. Bilans? 6 meczów, 6 wygranych, komplet punktów i pewny awans.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
O ile po Idze Świątek mogliśmy spodziewać się gry na wysokim poziomie, tym bardziej że rywalki nie należały do ścisłego topu, o tyle fenomenalna forma Huberta Hurkacza to jedna z największych sensacji pierwszego tygodnia nowego sezonu.
Iga Świątek, Hubert Hurkacz i… mikst! Polska robi furorę na United Cup
Po 208 dniach przerwy Wrocławianin wrócił na kort jak nowo narodzony: 42 asy w dwóch meczach, zero podwójnych błędów, ani jednego przełamania i dwa zwycięstwa bez straty seta. A to wszystko z nie byle kim! Najpierw o wielkiej sile „Hubiego” przekonał się Alexander Zverev, czyli trzecia rakieta świata, a następnie Tallon Griekspoor (25. ATP).
Równolegle Iga Świątek zrobiła to, czego się po niej oczekuje, dając spokój i stabilność. Z Evą Lys było ciężko, bo Niemka zaprezentowała się kapitalnie, ale koniec końców i tak musiała uznać wyższość naszej mistrzyni. Przeciwko Suzan Lamens 24-latka zagrała natomiast spotkanie, które śmiało można nazwać „kontrolą od pierwszej do ostatniej piłki”.
Do tego dochodzi polski mikst, który w tej edycji United Cup jest bardzo mocnym punktem całej drużyny. Katarzyna Kawa i Jan Zieliński wygrali oba mecze, a w starciu z Holandią — choć oddali seta — w super tie-breaku pokazali kosmiczną formę. Od stanu 2:2 wygrali sześć kolejnych punktów. W ćwierćfinale forma miksta może mieć ogromne znaczenie, bo przy poziomie obu drużyn remis po singlach jest bardzo prawdopodobny.
Hubert Hurkacz i Iga Świątek przed United Cup (Foto: Marcin Cholewiński / newspix.pl)
Australia to bowiem bardzo trudny rywal, który na dodatek będzie miał ogromne wsparcie kibiców. Co prawda Maya Joint nie posiada doświadczenia Świątek, ale w przeszłości potrafiła ogrywać już doświadczone przeciwniczki. Dla naszej reprezentacji większym wyzwaniem będzie jednak pojedynek Hurkacza z Alexem de Minaurem — szóstym tenisistą globu. 26-latek będzie miał za sobą głośną, zaangażowaną widownię. Hurkacz natomiast genialny serwis i tenis, który w ostatnich dniach działał jak precyzyjna maszyna.
Amerykanie już czekają w półfinale. To oni będą rywalem Polski lub Australii
W tle oba kraje mają świadomość, że zwycięzca zmierzy się z USA. Obrońcy tytułu awansowali do najlepszej „4” dopiero po super tie-breaku miksta, a kluczowym problemem jest stan zdrowia Taylora Fritza. Lider amerykańskiej drużyny wyglądał bardzo słabo w meczu ze Stefanosem Tsitsipasem. Zresztą Stany Zjednoczone już wcześniej miały swoje problemy — Coco Gauff na otwarcie sensacyjnie przegrała przecież z Jessicą Bouzas Maneiro.
Doniesienia z obozu USA będą jednak interesować Polaków dopiero później. Najpierw trzeba pokonać gospodarzy i zameldować się w półfinale. Starcie z Australią odbędzie się w piątek, 9 stycznia. Rywalizację rozpoczną Iga Świątek i Maya Joint (godz. 7.30), a około godz. 9.00 na korcie pojawią się Hubert Hurkacz i Alex de Minaur. Po zakończeniu obu spotkań singla przyjdzie czas na pojedynek mikstów.
Półfinały i finał tegorocznego United Cup odbędą się w weekend 10-11 stycznia.