Według doniesień agencji Bloomberg, amerykański nalot w Caracas miał bezpośrednie konsekwencje dla kubańskich struktur siłowych. W trakcie operacji zginąć miało ponad trzydziestu kubańskich wojskowych. Personel ten zajmował się ochroną wenezuelskiego rządu oraz wsparciem tamtejszego wywiadu.
Łatwość, z jaką Amerykanie przeprowadzili akcję, unikając przy tym strat własnych, podważyła wiarę części Kubańczyków w zdolności obronne ich własnego państwa. Poczucie niepewności wśród elit rządzących pogłębiły słowa amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio, który zasugerował, że urzędnicy w Hawanie mają powody do niepokoju.
W odpowiedzi na ulicach największych kubańskich miast zwiększono obecność patroli policyjnych i wojskowych.
Kuba. Społeczeństwo z nadzieją na zmiany polityczne
Relacje pomiędzy Hawaną i Caracas opierały się, do tej pory, głównie na wymianie barterowej. Kuba dostarczała usługi wywiadowcze i wojskowe, a w zamian otrzymywała wenezuelską ropę po preferencyjnych cenach. Paliwo to jest kluczowe dla funkcjonowania kubańskich elektrowni.
Utrata tego źródła dostaw grozi pogłębieniem i tak już dramatycznego kryzysu gospodarczego, porównywanego do sytuacji po upadku ZSRR.
– Już żyjemy w ciemnościach, a ta odrobina prądu, którą mamy pochodzi z ropy z Wenezueli – przyznał w rozmowie z Bloombergiem mieszkaniec wyspy, Emilio.
W obliczu potencjalnego zagrożenia ze strony USA prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel wezwał obywateli do obrony „rewolucji za cenę własnego życia”. Jednak dla wielu mieszkańców kraju priorytetem pozostaje codzienne przetrwanie w warunkach niedoborów żywności, przerw w dostawach prądu i niewydolnej infrastruktury.
– Nic tu nie działa. Brak oświetlenia, szpitali, szkół, transportu. Wszyscy chcą, żeby coś się zmieniło – przekonuje Marta Vazquez, mieszkanka Kuby.
Część społeczeństwa, mimo obaw o eskalację konfliktu, upatruje w upadku sojusznika szansy na przemiany we własnym kraju.
– Ludzie są przestraszeni i zdenerwowani, ale pełni nadziei. Są tacy, którzy zastanawiają się, czy Kuba będzie wolna – stwierdził Taimir Garcia, opozycjonista, krytyk obecnego systemu politycznego.
„Polityczny WF”: Kto na premiera technicznego z PiS? Nieoczywiste nazwiskoINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
