Podczas czwartkowych obrad Sejmu doszło do spięcia, a na mównicę wyszedł Marcin Kierwiński. Szef MSWiA zabrał głos w sprawie skandalu w policji, dotyczącego wykorzystania funkcjonariuszki.
Zwracając się do polityków PiS, Kierwiński stwierdził, że zachowują się oni „jak hieny”.
– Nie mogę już słuchać tego, jak się zachowujecie, hieny z PiS-u. Jesteście hienami. Na krzywdzie tej kobiety robicie ohydne politykierstwo. W tej sprawie reakcja polskiej policji była natychmiastowa. W ciągu 12 godzin ten gość trafił do aresztu i siedzi za kratkami – tłumaczył Marcin Kierwiński w Sejmie.
Sprawa policjantki z Piaseczna. Marcin Kierwiński zabrał głos w Sejmie
Minister spraw wewnętrznych i administracji zaznaczył, że funkcjonariusz, którego dotyczy sprawa, został zawieszony w czynnościach służbowych.
– Uruchomiono proces wydalania tego człowieka z polskiej policji, bo nie ma w polskiej policji miejsca dla osób, które dopuszczają się tak ohydnych czynów i tym się różnimy od was, że my w takich sprawach reagujemy. Twardo i natychmiast. Nie tuszujemy niczego tak, jak wy to robiliście – mówił Kierwiński.
Szef MSWiA oznajmił, że w tej sprawie „wdrożone zostały trzy postępowania kontrolne”.
– Pierwsze to postępowanie przeprowadzane przez Komendę Stołeczną Policji, drugie postępowanie dotyczące komendanta głównego policji i od razu został uruchomiony Inspektor Nadzoru Wewnętrznego w MSWiA – oświadczył minister.
– W tej sprawie będą dalsze decyzje, żeby była jasność, bo my nie będziemy niczego tuszować – zaznaczył szef MSWiA.
Na koniec minister zaapelował do polityków opozycji, aby się „opamiętali”.
– Ta skrzywdzona kobieta nie potrzebuje waszego szczucia, waszego politykierstwa, opamiętajcie się – grzmiał z mównicy Kierwiński.
Piaseczno. Skandal w policji – co się wydarzyło?
Do skandalicznych wydarzeń w Piasecznie doszło w sobotę. Jako pierwsza nagłośniła je Telewizja Republika. Według ustaleń oskarżony policjant spożywał alkohol wraz z innymi funkcjonariuszami. Razem mieli wezwać do siebie nowoprzyjętą do służby policjantkę.
W momencie, gdy kobieta weszła do pokoju, dowódca miał wyprosić pozostałych policjantów. Zamknął za nimi drzwi, a następnie wykorzystał seksualnie kobietę.
W trakcie zdarzenia pokrzywdzona miała głośno krzyczeć i wzywać pomocy. W reakcji na tę sytuację pozostali funkcjonariusze zaczęli dobijać się do drzwi. Ostatecznie dowódca je otworzył, a kobieta – z widocznymi otarciami – zgłosiła zdarzenie dyżurnemu.
Koniec z karą więzienia za obrazę uczuć religijnych? Żurek: Rozpoczynamy dyskusjęPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
