Nowe wytyczne żywieniowe USA

Ogłaszając zmiany, minister zdrowia USA Robert F. Kennedy Jr. mówił o „fundamentalnej korekcie” w polityce żywieniowej i oskarżył państwo o to, że przez lata wspierało model odżywiania sprzyjający chorobom przewlekłym.

„Brutalna prawda jest taka, że nasz rząd okłamywał nas, aby chronić korporacyjne zyski” – stwierdził w oświadczeniu i dodał, że federalna polityka miała „promować i dotować” żywność wysokoprzetworzoną, jednocześnie bagatelizując skutki zdrowotne.

– Konserwanty, emulgatory i inne dodatki wysokoprzetworzonej żywności mogą działać prozapalnie oraz drażniąco i w tym mechanizmie zwiększać ryzyko nowotworów układu pokarmowego. Dobrym przykładem są również azotyny, obecne w przetworzonym czerwonym mięsie, które są uznanym czynnikiem ryzyka raka żołądka – mówił w rozmowie z WP abcZdrowie gastrolog dr n. med. Tadeusz Tacikowski.

Czy wiesz co jesz? Polscy eksperci ostrzegają przed żywieniowymi błędami

Najbardziej komentowany element nowych zaleceń to większy nacisk na białko oraz tłuste produkty mleczne. Według informacji podawanych przy prezentacji wytycznych rekomendacje dotyczące białka zostały podniesione z dotychczasowego podejścia opartego na stałych wartościach do zakresu 1,2–1,6 g białka na kilogram masy ciała dziennie.

Wytyczne zachęcają też do wyboru pełnotłustego nabiału, wskazując na trzy porcje dziennie. To odejście od wcześniejszego, mocno utrwalonego w zdrowiu publicznym przekazu preferującego wersje o obniżonej zawartości tłuszczu.

W warstwie tłuszczów pojawia się kolejny wyraźny zwrot – wśród preferowanych produktów wymieniane są oliwa z oliwek, masło oraz łój wołowy. Ten punkt ma także wymiar polityczny, bo Kennedy od dawna krytykuje oleje z nasion i wcześniej publicznie promował lokale używające łoju wołowego do smażenia.

Zobacz także: Nowy zaskakujący harmonogram szczepień w USA. „Radykalna i niebezpieczna decyzja”

Zmiany obejmą też programy rządowe

Biały Dom podaje, że celem publikacji dokumentu jest przywrócenie w USA „prawdziwego jedzenia”. Kennedy ogłosił również, że nowe podejście oznacza odejście od wcześniejszej narracji, w której tłuszcze nasycone były konsekwentnie ograniczane. „Kończymy wojnę z tłuszczami nasyconymi” – mówił i podkreślił, że pełnowartościowa żywność bogata w składniki odżywcze ma być „najskuteczniejszą drogą” do lepszego zdrowia i niższych kosztów opieki zdrowotnej. Zapowiedział też „wojnę z dodawaniem cukru”.

To nie jest wyłącznie dokument dla osób, które chcą jeść zdrowiej. Amerykańskie wytyczne żywieniowe wpływają na całe państwowe systemy, od programów odżywiania w szkołach, przez zasady żywienia w wojsku, po programy żywnościowe. Zmiana modelu oznacza więc, że nowa „odwrócona piramida” może przełożyć się na to, co trafia do stołówek i koszyków zakupowych milionów osób korzystających ze wsparcia publicznego.

Nowe wytyczne od początku wywołują mieszane komentarze. Część obserwatorów docenia mocny nacisk na ograniczenie ultraprzetworzonej żywności i cukru. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że większe przyzwolenie na produkty bogate w tłuszcze nasycone oraz mocniejsze uprzywilejowanie niektórych kategorii żywności może być sprzeczne z dotychczasową wiedzą zdrowia publicznego i zaleceniami części organizacji kardiologicznych.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.