Szefowa rządu wyraziła nadzieję, że Departament Bezpieczeństwa Państwowego (VSD) przeprowadzi drobiazgowe śledztwo, po którym Departament Migracji podejmie decyzję, czy anulować pozwolenie na pobyt Wołkowa na Litwie. Ruginiene ma przy tym nadzieję, że w przyszłości jej kraj będzie mógł uniknąć nie tylko takich wypowiedzi, ale też ludzi je wygłaszających.
— Moim osobistym zdaniem takie wypowiedzi są nie do przyjęcia, a taki człowiek nie powinien pozostać na Litwie — powiedziała w rozmowie z LRT.
O tym, że litewskie służby sprawdzą Wołkowa, wiadomo od wczoraj. Jeśli Rosjanin zostanie uznany za „zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego”, może stracić pozwolenie na pobyt na Litwie, dokąd uciekł z Rosji przed represjami organów karnych Władimira Putina. Powodem ostrej reakcji Wilna jest wyciek z jego reakcją na rzekomą śmierć Dienisa Kapustina ps. White Rex, oskarżanego o neonazistowskie poglądy dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RDK). 27 grudnia w rozmowie z Anną Tiron, byłą działaczką FBK a obecnie żołnierką RDK Wołkow ucieszył się ze śmierci Kapustina oraz życzył śmierci szefowi ukraińskiego wywiadu wojskowego HUR Kyryłowi Budanowowi.
- Co powiedziała Inga Ruginiene na temat Wołkowa?
- Dlaczego Wołkow może stracić pozwolenie na pobyt na Litwie?
- Jakie działania planuje Departament Bezpieczeństwa Państwowego?
- Co spowodowało reakcję litewskiego rządu na wypowiedzi Wołkowa?
Po tym, jak HUR ujawnił, że śmierć Kapustina została sfingowana na potrzeby operacji specjalnej, 5 stycznia Tiron opublikowała treść rozmowy z Wołkowem. Opozycjonista nazwał jej działanie „wielkim prezentem dla Putina i jego propagandy” i dodał, że nie podziela neonazistowskich poglądów Kapustina, a „nawet taktyczny sojusz” z rosyjską skrajną prawicą uważa za pomyłkę.
Więcej na ten temat Biełsat napisał TUTAJ.