Wybory parlamentarne dopiero w przyszłym roku, ale już coraz głośniej mówi się o tym, że PiS zamierza tych najbardziej radykalnych posłów umieścić na czele list we wschodnich województwach. Jak zauważyli twórcy „Stanu Wyjątkowego”, Janusz Kowalski ma być przerzucony do lubelskiego okręgu, obejmującego Białą Podlaską, Chełm i Zamość. Wcześniej stratował z Opolszczyzny.
Decyzję o przeniesieniu Kowalskiego podjął sam Jarosław Kaczyński. Prowadzący tłumaczą, dlaczego.
Prezes potrzebuje tam radykalnych posłów
— Janusz Kowalski już teraz opiekuje się swoim przyszłym okręgiem wyborczym. Janusz Kowalski, który mieszka w Warszawie, ale jest politykiem pochodzącym z Opola i posłem z Opolszczyzny, został przeflancowany przez prezesa na Lubelszczyznę. Prezes na ścianie wschodniej postanowił zainwestować w swoje najostrzejsze kredki, bo potrzebuje tam radykalnych posłów. I ma to głęboki sens, bo to jest ruch przeciwko Braunowi — tłumaczą prowadzący.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Prezes już te parę tygodni temu uznał, że PiS musi mieć tam jakąś twarz. Najlepiej, żeby to była twarz maksymalnie radykalna, żeby walczyć z odpływem wyborców do Brauna. Więc padło na Janusza Kowalskiego — dodaje Dominika Długosz.
Kowalski pojawił się na „Sylwestrze Republiki” w Chełmie, wcześniej skrytykował PKP za brak ogrzewania w pociągu.
„Wagon nieogrzewany, nie ma nawet prądu. Trzeba siedzieć w czapce. Nie ma się co dziwić skoro kolejami zarządzają „fachowcy” z PSL” — skarżył się w sylwestra Kowalski.
Ale poseł Kowalski dotarł do Chełma i świetnie się bawił, o czym świadczy opublikowane przez niego nagranie sprzed sceny.
Taniec w TV Republika i pląsy Kurskich
Dobre nastroje nie opuszczały także innych polityków. Jeszcze przed sylwestrem w studiu TV podczas programu „Bitwa polityczna”, przy okazji zapowiedzi sylwestrowej zabawy, atmosfera wyraźnie się rozluźniła. Iwona Arent z Prawa i Sprawiedliwości oraz Norbert Pietrykowski z Polski 2050 dali się porwać muzyce i zaczęli tańczyć.
Prowadzący wspomnieli też o nagraniu Kurskich z Florydy, którzy również postanowili pochwalić się swoimi umiejętnościami tanecznymi. Jak się okazuje, prowadzący dostali nagranie, prawdopodobnie, od tego samego polityka PiS.
— Niestety mój rozmówca używa znikających wiadomości, co mnie bardzo irytuje, bo nie zdążyłam screenów zrobić, więc dostałam to z PiS i z różnymi kąśliwymi uwagami na temat tego, jak bardzo Jacek Kurski narzeka na brak pieniędzy — mówi Dominika Długosz.