Polska ponownie znika z mapy organizatorów wielkich wydarzeń w podnoszeniu ciężarów. Europejska Federacja Podnoszenia Ciężarów (EWF) oficjalnie odebrała naszemu krajowi prawo do organizacji wrześniowych ME 2026 juniorów i U-23.

Decyzja EWF to pokłosie twardego stanowiska polskich władz, które odmawiają wydawania wiz wjazdowych reprezentantom krajów-agresorów, Rosji i Białorusi (inwazja zbrojna Federacji Rosyjskiej na Ukrainę trwa od lutego 2022 roku), nawet jeśli ci mieliby startować pod neutralną flagą.

ZOBACZ WIDEO: Mistrz KSW nie wytrzymał podczas wywiadu. „Zatrzymajmy tę karuzelę śmiechu”

Federacja uznała, że brak gwarancji dostępu dla wszystkich sportowców uniemożliwia przeprowadzenie zawodów w Polsce: „Decyzja ta została podjęta po tym, jak kraj gospodarz nie zapewnił wymaganych gwarancji dostępu wizowego dla sportowców z Rosji i Białorusi”.

Europejska federacja w oficjalnym komunikacie nie szczędziła Polsce krytyki, argumentując swoją decyzję potrzebą ochrony „jedności sportu”. Według EWF, dyskryminacja zawodników ze względu na ich pochodzenie lub uwarunkowania geopolityczne jest nieakceptowalna.

„EWF po raz kolejny potwierdziła swoje zdecydowane i konsekwentne stanowisko, że sport musi pozostać ponad polityką. Federacja opowiada się za inkluzywnością, równymi szansami i jednością poprzez sport i nie akceptuje dyskryminacji ze względu na uwarunkowania polityczne lub geopolityczne, zwłaszcza w czasach narastających napięć na całym świecie” – czytamy w oświadczeniu władz organizacji.

Wiadomo już, że prestiżowe zawody nie ominą Europy, ale kibice będą musieli udać się znacznie dalej na południe. Nowym gospodarzem mistrzostw Europy juniorów i U-23 została Albania. Zmianie uległ również termin – zawody odbędą się w październiku 2026 roku, a nie we wrześniu, jak pierwotnie planowano w Polsce.

Podobny scenariusz rozegrał się pod koniec 2024 roku, kiedy to z identycznych powodów Polsce odebrano prawo do organizacji ME U-15 i U-17. Tamta impreza została ostatecznie przeniesiona do Madrytu.