Wygląda na to, że Vivian Wilson wyrasta na kolejną gwiazdę mediów. Jeszcze niedawno portale rozpisywały się o jej tyradach pod adresem Elona Muska, prywatnie jej ojca, z którym nie ma i nie chce mieć kontaktu. Jak sama wspominała, odcina się od niego zarówno wizerunkowo, jak i finansowo.

Nie jest tajemnicą, że ojciec-miliarder i jego transpłciowa córka nie szukają kontaktu i nic nie wskazuje, żeby wkrótce miało się to zmienić. Tymczasem Vivian wytrwale pracuje na własne nazwisko i to bez wsparcia majętnego biznesmena. Tym razem do współpracy zaprosiła ją sama Rihanna, a to już przecież coś znaczy.

Elon Musk chce podbić Marsa. Kogo nasi politycy wysłaliby tam?

Vivian jest jedną z modelek, które zaprezentowały się w walentynkowej kampanii Savage x Fenty. Na jednym ujęć, do którego pozowały również Lovie Simone oraz Emma Arletta, Wilson pokazała się w bieliźnie z najnowszej kolekcji gwiazdy i czerwonych rajstopach.

Walentynki to czas na celebrowanie miłości we wszystkich z jej form. W Savage x Fenty stoimy murem za każdą miłością i tworzymy produkty, które pomagają poczuć się pewnie we własnej skórze

 – przekazała Rihanna w sprawie kampanii, cytowana przez WWD.

Przypomnijmy, że Vivian wcześniej pozowała już na okładce „Teen Vogue”, więc ma w tej dziedzinie coraz większe doświadczenie. W tym czasie Elon współpracował z administracją Donalda Trumpa, która m.in. wielokrotnie marginalizowała osoby transpłciowe. Miliarder konsekwentnie nie akceptuje córki i na każdym kroku pokazuje, że życiowo i światopoglądowo są sobie zupełnie obcy.