
102 km/h – z taką prędkością jechał al. Niepodległości w Sopocie kierowca z Zabrza. Dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, co nawet przy dobrych warunkach na drodze – a takich tego dnia nie było – było nierozważne. Kierowca z „ciężką nogą” odpocznie teraz od prowadzenia auta – stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
W środku dnia pędził ulicami Sopotu
Aktualne warunki atmosferyczne zdają się raczej zachęcać do ostrożności i przestrzegania przepisów niż do brawury. Tym bardziej zaskakujące jest zachowanie kierowcy zatrzymanego w środę przez sopocką policję. Mieszkaniec Zabrza w strefie z ograniczeniem prędkości do 50 km/h osiągnął prędkość 102 km/h.
Co więcej, zdarzenie miało miejsce nie pod osłoną nocy, lecz w biały dzień, po godz. 13:00.
Kierowca z „ciężką nogą” stracił prawo jazdy
W związku z rażącym przekroczeniem dozwolonej prędkości kierowca został ukarany mandatem karnym w wysokości 1,5 tys. zł, otrzymał 13 punktów karnych oraz stracił prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
– Nadmierna prędkość w terenie zabudowanym stanowi jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego – pieszych, rowerzystów i innych kierowców. Szczególnie niebezpieczne jest to w okresie zimowym, gdy panują trudne warunki atmosferyczne, nawierzchnia bywa śliska, a droga hamowania znacznie się wydłuża – informują policjanci z Sopotu.