Sprawcą gwałtu miał być pijany dowódca z oddziałów prewencji policji. Usłyszał on już zarzut zgwałcenia młodej funkcjonariuszki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej. Został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i aresztowany.

Kiedy doszło do zdarzenia?

Jakie zarzuty postawiono dowódcy?

Kto został powiadomiony o incydencie?

Jakie działania podjęła policja po zgłoszeniu?

„Decyzją Komendanta Stołecznego Policji wdrożono postępowanie w kierunku zwolnienia z zajmowanego stanowiska dowódcy plutonu ze stanu IX Kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, uczestniczącego w dniu 3 stycznia br. w spotkaniu połączonym ze spożywaniem alkoholu na terenie jednostki Policji” — zakomunikowała w czwartek Komenda Stołeczna Policji.

Kulisy wieczoru, w którym doszło do zdarzenia. „Dziewczyna miała wołać i krzyczeć”

Jak przekazała wcześniej Komenda Główna Policji, do zdarzenia doszło 3 stycznia na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. „Pokrzywdzona o popełnieniu na jej szkodę przestępstwa z art. 197 kk powiadomiła dyżurnego OPP [oddziału prewencji policji], co zainicjowało wdrożenie obowiązujących w policji procedur” — poinformowała KGP.

Dodała, że „o zdarzeniu niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, pod którego nadzorem funkcjonariusze BSWP realizowali czynności w trybie art. 308 kpk”. Policja przekazała, że po złożeniu przez pokrzywdzoną zawiadomienia wskazanego policjanta zatrzymali funkcjonariusze BSWP. Został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do dyspozycji prokuratury.

Jak twierdzą źródła TV Republika, która pierwsza poinformowała o sprawie, aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, „zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił”. „Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu” — cytowała stacja na swojej stronie internetowej.