Polityk PiS: – Prezes na posiedzeniu klubu mówił, że wyklucza sojusz z Braunem. Że Braun jest groźny. Wniosek: Braun szkodzi Polsce, a może i jest agentem. 

Jak ujawniliśmy w środę wieczorem w Wirtualnej Polsce – po serii spotkań w ramach PiS – Jarosław Kaczyński podczas noworocznych wystąpień (zamkniętych dla mediów) nawoływał do jedności w partii, kazał „grać skrzydłami”, ale też przestrzegał – przede wszystkim przed ściganiem się na radykalizm z Grzegorzem Braunem. I przed Braunem w ogóle.

Jechał monocyklem. Trudno uwierzyć, o ile przekroczył dopuszczalną prędkość

Kaczyński na klubie PiS ostrzega przed Braunem. "Grozi naszym interesom"

Kaczyński na klubie PiS ostrzega przed Braunem. „Grozi naszym interesom”

Rozmówca z PiS: – Z Kaczyńskim na czele PiS, koalicji z Braunem nie będzie. To panu zapewniam. Jarosław nie jest w stanie współpracować z tym człowiekiem. 

A Mentzenem? – Z Mentzenem też nie. Ale z Krzysiem Bosakiem, resztą jajogłowych z Konfy… To już tak. 

Kaczyński z jednej strony chce poszerzyć możliwości koalicyjne, z drugiej – zawęża sobie pole gry. Czyli na starcie wyklucza możliwość sojuszu z dwoma największymi wrogami na prawicy: Braunem i Mentzenem.

Polityk PiS: – Z punktu widzenia prezesa Braun jest groźny dla Polski. A Mentzen jest groźny dla partii. I państwa. No i jest dla Jarosława politykiem niedojrzałym, chłopcem z zabawkami. 

Niektórzy współpracownicy przekazali Kaczyńskiemu, że na współpracę z Braunem „nigdy nie zgodzą się Amerykanie”. Bo podważa on sojusz Polski z USA, powtarza propagandowy przekaz Rosji o Ukrainie i słynie z antysemickich wypowiedzi.

W grudniu Kaczyński o Braunie mówił tak: – To jest człowiek, który jest w ogóle poza jakąkolwiek możliwością uczestniczenia w polityce. I w ogóle w cywilizowanym świecie.

Szkopuł w tym, że ponad 20 lat temu Kaczyński odżegnywał się od współpracy z Andrzejem Lepperem. Jego również nazywał groźnym dla Polski. I sugerował współpracę ze służbami.

W 2006 r. Lepper został wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. 

Braun "straszakiem" Tuska? Kaczyński przestrzega PiS

Braun „straszakiem” Tuska? Kaczyński przestrzega PiS

Kto się wyklucza

Z kim zatem PiS zamierza próbować stworzyć koalicję w razie udanych wyborów parlamentarnych w 2027 roku? – On wciąż wierzy w samodzielną większość PiS. Albo dookoptowanie elementów rozpadowych po obu Konfederacjach. Pojedynczych polityków, którzy dołączą do naszego obozu – przedstawia perspektywę Kaczyńskiego jeden z posłów jego partii.

Kaczyński – o czym mówi otwarcie – chce przede wszystkim odzyskać 2-3 proc. zawiedzionych wyborców, którzy przeszli do Konfederacji Brauna. I część z tych, którzy dziś sympatyzują z Konfederacją. 

Polityk z kierownictwa partii: – Moim zdaniem to się nie uda. Pozamiatane. Jesteśmy skazani na koalicję. 

Sytuacja jest o tyle ciekawa, iż Konfederacja Brauna rośnie, a Konfederacja Mentzena i Bosaka traci. Pytanie, czy to tylko chwilowe wahnięcia w sondażach, czy trend. 

Według sondażu United Surveys dla WP spośród osób zdecydowanych na udział w wyborach największy odsetek planuje oddać swój głos na Koalicję Obywatelską – 30,9 proc. Partia Donalda Tuska traci jednak 0,6 pkt. proc. poparcia w porównaniu z analogicznym badaniem z grudnia.

Nowy sondaż partyjny. Najwięcej zyskują Braun i Razem

Nowy sondaż partyjny. Najwięcej zyskują Braun i Razem

Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 25,9 proc. (wzrost o 0,8 pkt. proc.). Podium zamyka Konfederacja, notując 11,2 proc. poparcia (spadek o 0,9 pkt. proc.). Do Sejmu weszłyby jeszcze: Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 9,7 proc. (wzrost o 1,6 pkt. proc.) oraz Lewica – 8,2 proc. (wzrost o 1 pkt. proc.).

Przyszły Sejm – przy zachowaniu takiego poparcia przy urnach – wyglądałby wedle tego sondażu następująco:

  • Koalicja Obywatelska – 182 mandaty
  • Prawo i Sprawiedliwość – 149 mandatów
  • Konfederacja – 53 mandaty
  • Konfederacja Korony Polskiej – 43 mandaty
  • Lewica – 33 mandaty

Obóz prawicowy (PiS + Konfederacja + Konfederacja Korony Polskiej) to zatem jedyny scenariusz dający większość. PiS (149) + Konfederacja (53) to tylko 202 mandaty, czyli wciąż za mało. Połączenie PiS (149), Konfederacji (53) i partii Brauna (43) to już 245 mandatów.

W takim układzie władzę w Polsce mógłby przejąć szeroki blok prawicowy – o ile oczywiście doszłoby do porozumienia między PiS a środowiskiem obu Konfederacji. Polityk PiS: – To scenariusz teoretycznie możliwy, ale w praktyce nie do zrealizowania. 

"Nie zgadzamy się w wielu sprawach". Czarnek zabrał głos w sprawie koalicji z Braunem

„Nie zgadzamy się w wielu sprawach”. Czarnek zabrał głos w sprawie koalicji z Braunem

W sondażu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” Braunowi rośnie jeszcze bardziej, a w niedawnym sondażu OGB dochodzi wręcz do „mijanki” Konfederacji Brauna z Konfederacją Mentzena i Bosaka. – Jestem spokojny o poparcie Konfederacji i pewny jakości naszej oferty. Jesteśmy gotowi na rywalizację – przyznał niedawno Wirtualnej Polsce Bosak. 

Jak dodawał: – Mimo że idziemy osobnymi drogami, na poziomie międzyludzkim mamy dobre relacje. Sondaże zmieniają się w czasie i nie należy ani ich lekceważyć, ani się nimi ekscytować. Do wyborów daleko, więc zalecam wszystkim ostrożność i tonowanie nastrojów.

"Jesteśmy gotowi". Bosak komentuje sensacyjny sondaż z Braunem na podium

„Jesteśmy gotowi”. Bosak komentuje sensacyjny sondaż z Braunem na podium

O tym samym przekonuje PiS – choć wydaje się to być robienie dobrej miny do złej gry. 

Polityk PiS: – My nie możemy się z Braunem ścigać, my musimy mówić o tych samych sprawach inaczej. Z konkretem. I przekonywać wyborców, że rządzenie państwem to nie jest happening. 

Strategią prezesa jest trzymanie się prawicowej flanki, ale „wypuszczając” na polityczne boisko nowych zawodników: młodszych, dynamicznych, wiarygodnych. Polityk PiS: – Młodzi z PiS potrafią z Konfederatami rozmawiać. Bo z Braunem nie rozmawia nikt. 

Polityk Konfederacji: – W PiS są racjonalne osoby, fajni politycy, którzy są otwarci na współpracę i kumają rzeczywistość. Ale warunek jest jeden: Kaczyński musi odejść. Po prostu nie może stać na czele tej partii, jeśli PiS chce z nami współrządzić.

Sam Jarosław Kaczyński ostrzega polityków PiS przed publicznymi rozważaniami, z kim partia może współrządzić, a z kim nie. Jak pisaliśmy w WP, niedawne wypowiedzi niektórych liderów o możliwej współpracy z Grzegorzem Braunem nie spodobały się przy Nowogrodzkiej. Prezes ma inny plan: przejąć wyborców Brauna. A właściwie ich odzyskać.

– Nie walczymy o koalicję z Grzegorzem Braunem, walczymy o to, żeby przejąć władzę samodzielnie bądź w koalicji z kimkolwiek innym – przyznaje w rozmowie z Wirtualną Polską wiceprezes PiS Przemysław Czarnek.

Precyzyjnego planu na to na razie nie ma. Jak zauważył w rozmowie z WP prezes OGB Łukasz Pawłowski, partia Brauna dogania Konfederację wśród grupy wiekowej 18-39, zrównała się też w poparciu wśród głosujących mężczyzn. Korona przebiła też Konfederację na wsi i jest dziś obecnie partią numer 2 wśród wyborców deklarujących prawicowej poglądy (na pierwszym miejscu jest PiS). 

Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski