Zobacz wideo Boruc szczerze o Josue: Jest bardzo złożony. To wyjątkowa postać
Simeone dolał oliwy do ognia. „Chcą wyrzucić cię z klubu”
Emocje dotyczyły jednak nie tylko wydarzeń boiskowych. Dwóch panów o trudnych charakterach i atmosfera derbowego meczu o stawkę – te czynniki stworzyły prawdziwą mieszankę wybuchową. W trakcie spotkania dwukrotnie zawrzało na linii Diego Simeone – Vinicius Junior, a hiszpańskie media zdradziły, o co poszło.
W drugiej połowie brazylijski skrzydłowy grał bliżej ławek rezerwowych. To dało argentyńskiemu szkoleniowcowi pole do popisu, które postanowił wykorzystać. W pewnym momencie „Cholo” nie spodobało się, że Vinicius spogląda w jego kierunku i poskarżył się sędziemu technicznemu. To jednak mu nie wystarczyło i postanowił dolać oliwy do ognia.
„Paco Gonzalez, komentujący to spotkanie w „Tiempo de Juego” powiedział w trakcie transmisji, że istnieje nagranie od „Movistar Plus+”, na którym wyraźnie widać, jak Argentyńczyk zwraca się do zawodnika Realu Madryt, mówiąc: „Florentino (Perez – red.) chce cię wyrzucić z klubu. Zapamiętaj, co ci mówię” – czytamy na łamach dziennika „Marca”.
W tym momencie do akcji wszedł arbiter techniczny, Victor Garcia Verdura, który poprosił Simeone, aby się uspokoił i opanował. Ale to nie był koniec spięć pomiędzy trenerem „Atleti” a piłkarzem „Królewskich”.
„Słuchaj gwizdów”. Vinicius nie wytrzymał
W 81. minucie Xabi Alonso zdecydował się zmienić Viniciusa i wpuścić w jego miejsce Ardę Gulera. Brazylijczyk, podobnie jak w poprzednich meczach, opuszczał murawę w akompaniamencie gwizdów własnych kibiców. „Cholo” nie próżnował i postanowił raz jeszcze zaognić sytuację, mówiąc zawodnikowi Realu, aby uważnie nasłuchiwał. Vini odparł krótkim „zamknij się” i otrzymał żółtą kartkę.
„Marca” wskazała również na zachowanie Simeone z końca pierwszej połowy. Wówczas Argentyńczyk, który prowadzi Atletico od 2011 roku, wezwał do siebie… Daniego Carvajala. Kapitan Realu Madryt nie brał udziału w tym spotkaniu, ale „został ostrzeżony przed zachowaniem kolegi z zespołu”.
Ostatnie tygodnie nie są usłane różami dla Viniciusa Juniora. Brazylijski skrzydłowy ostatni raz trafił do siatki w październiku, dwukrotnie pokonując bramkarza Villarrealu. Od tamtego momentu dołożył zaledwie po dwie asysty w lidze i w Lidze Mistrzów. Coraz głośniej mówi się o jego potencjalnym odejściu z klubu ze stolicy Hiszpanii. Chętna na jego ściągnięcie ma być londyńska Chelsea.
Zobacz też: Nie do wiary, ile chcą wyłożyć za Viniciusa. To jakiś kosmos