Drugie stawiennictwo Nicka Reinera przed sądem w Los Angeles nie przyniosło planowego odczytania zarzutów. Adwokat Alan Jackson, kojarzony z głośnymi sprawami Harvey’a Weinsteina i Kevina Spacey’ego, ogłosił, że rezygnuje z reprezentowania oskarżonego. Według relacji mediów, decyzja zapadła w trakcie posiedzenia.
Vulture relacjonuje, że w świetle sprawy Jackson nie podał publicznie przyczyn wycofania. Według „New York Times”, prawnik zwrócił się do sędzi hrabstwa Los Angeles Theresy McGonigle słowami: „Uważam, że nie mamy wyboru i musimy się wycofać”. Obowiązki obrony przejmie teraz Kimberly Greene jako obrończyni z urzędu.
Filmowe podsumowanie 2025 roku. Które tytuły trzeba obejrzeć?
Po wyjściu z sali sądowej Jackson dodał, że nie może ujawniać powodów decyzji. – Nie możemy dalej prowadzić tej obrony – miał powiedzieć, co odnotował „The Hollywood Reporter”. Wyjaśnił przy tym, że ogranicza go zakaz komentowania „z uwagi na okoliczności niezależne od Nicka”.
Prawnik podkreślił także stanowisko w sprawie kwalifikacji prawnej. – Zgodnie z prawem Kalifornii Nick Reiner nie jest winny morderstwa. Proszę to wydrukować – zaznaczył przed dziennikarzami. Jak podaje „New York Time”, zaangażowanie Jacksona miało być wcześniej aranżowane przez prawników rodziny Reinera.
Dzień przed morderstwem Nick Reiner był na przyjęciu. Jego zachowanie wzbudziło niepokój
„Los Angeles Times” przywołał opinię adwokata Joshuy Rittera, związanego wcześniej z kancelarią Jacksona. Prawnik spekulował, że powodem mogły być wysokie koszty reprezentacji, wskazując, iż do przyznania obrońcy z urzędu wymagane jest wykazanie braku środków na prywatną obronę. Rzecznik rodziny przekazał, że bliscy „mają pełne zaufanie do procesu prawnego” i nie będą dalej komentować.
Nick Reiner jest oskarżony o zamordowanie swoich rodziców, Roba Reinera i Michele Singer Reiner, którzy zostali śmiertelnie ugodzeni nożem w grudniu. Prokuratura hrabstwa Los Angeles postawiła dwa zarzuty zabójstwa pierwszego stopnia. W razie skazania Nickowi grozi dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego lub kara śmierci (która w Kalifornii oficjalnie obowiązuje, ale od 2019 r. nie jest wykonywana z powodu moratorium nałożonego przez gubernatora).
Zabójstwo reżysera i jego żony. Syn usłyszał zarzuty
Prokurator okręgowy hrabstwa Los Angeles Nathan Hochman wyraził przekonanie o wyniku procesu. – Jesteśmy w pełni pewni, że ława przysięgłych jednomyślnie uzna Nicka Reinera za winnego brutalnego morderstwa jego rodziców, Roba Reinera i Michele Singer Reiner, ponad wszelką wątpliwość – oświadczył.
78-letni Rob Reiner i jego żona, Michele Singer Reiner, zostali znalezieni martwi w swoim domu w Brentwood 14 grudnia. Według doniesień prasowych Reinera i Michele ostatni raz widziano razem poprzedniego wieczoru na świątecznej imprezie w domu komika i prezentera telewizyjnego, Conana O’Briena, gdzie Rob Reiner kłócił się ze swoim synem.
Ciała reżysera i jego żony znalazła ich córka. Niecałe sześć godzin później aresztowano syna zmarłej pary, Nicka. Następnie mężczyzna usłyszał zarzuty morderstwa, a obecnie toczy się postępowanie sądowe w tej sprawie.