Ostatnich 15 lat to złoty czas dla fanów seriali. Twórcy przyzwyczaili już widzów do wysokiej jakości i gwiazd znanych z kinowych hitów. W 2026 roku ponownie będzie co oglądać i przy czym spędzać długie godziny. Wybraliśmy tytuły, na które szczególnie czekamy!

10 najbardziej wyczekiwanych seriali 2026 roku

Zaczynamy od mocnego uderzenia, bo i premiera lada moment. Genialnie zrealizowany i zagrany „The Pitt” wraca z drugim sezonem na platformę HBO. Widzów pierwszego sezonu nie trzeba zachęcać do włączenia kolejnych odcinków 9 stycznia. Pozostali powinni sami przekonać się, jak naprawdę może być intensywny ostry dyżur. 13 odcinków będzie trafiało na HBO Max w tygodniowych odstępach. Jeśli tęsknicie za „Ostrym dyżurem” sprzed lat, w „The Pitt” dostaniecie nie tylko historie medyczne, ale i Noah Wyle’a ponownie wcielającego się w rolę lekarza. „The Pitt” ani na moment nie odpuszcza napięcia, pokazując bez znieczulenia sytuacje w czasie 15-godzinnych dyżurów.

Zobacz wideo „The Pitt” – zwiastun 2. sezonu

Krótko po premierze „The Pitt” na platformę HBO Max trafi też „Rycerz siedmiu królestw”, czyli zupełnie nowa historia ze świata „Gry o tron”. Jeśli finał „GoT” was rozczarował i uczucie to tylko spotęgował „Ród smoka”, tak „Rycerzowi siedmiu królestw” warto dać szansę. To oczko w głowie G.R.R. Martina, który brał udział w tworzeniu ekranizacji. To też jego ukochana powieść, delikatniejsza od wcześniejszych książek, lżejsza i przepełniona humorem. Krwi i pojedynków rycerskich oczywiście nie zabraknie, ale najpiękniejsze w tym serialu jest serce na dłoni. Premiera już 18 stycznia.

Orientacyjne terminy premier podano też w przypadku finału „Euforii” i finału „The Boys”. Oba tytuły trafią na swoje platformy streamingowe w kwietniu, antybohaterski hit Prime Video ma już nawet konkretną datę: 8 kwietnia 2026. Dla „Euforii” będzie to wielki powrót po czterech latach. Wyczekiwany sezon trzeci hitu HBO Max ma być jednocześnie ostatnim. Dla „The Boys” – spektakularny finał serialu-fenomenu.

„Wczesnym 2026” na platformie Prime Video ma się też pokazać „Spider-Noir”. Ośmioodcinkowy, czarno-biały serial z Nicolasem Cage’em w roli głównej przeniesie widzów do 1930 roku. Noir jest nie tylko Spider-Manem, ale też detektywem. W przeciwieństwie do serialowych opowieści o człowieku-pająku, „Spider-Noir” będzie aktorską produkcją.

Bez żadnych konkretnych dat, za to z potwierdzonym 2026 rokiem premiery, na naszej liście znajdują się pozostałe tytuły. „Duma i uprzedzenie” będzie nową kostiumową wersją brytyjskiej klasyki dla Netfliksa. W rolach głównych zobaczymy Emmę Corrin i Jacka Lowdena, a fabuła jest znana i lubiana od dziesięcioleci. Nowa interpretacja przyciągnie młodszych widzów, ale i nieco starsi ciałem powinni znaleźć tu coś dla siebie.

Bez konkretnej daty premiery pozostaje też animowany i nieoczywisty hit dla starszych widzów – kontynuacja „Niebieskookiego samuraja”. W tym roku dostaniemy sześć nowych odcinków, na co szczególnie narzekają fani – twórcy kazali im czekać na kontynuację opowieści Mizu aż trzy lata, zaś drugi sezon będzie i tak krótszy o dwa odcinki. Do obejrzenia na Netfliksie.

W tym roku zaplanowano też dziesiątki oryginalnych premier serialowych. Wśród nich znajdzie się „Half man” od Richarda Gadda, twórcy „Reniferka”. Gadd ponownie wystąpi we własnym serialu, ale tym razem zamienia Netfliksa na HBO Max. Czy „Half man” będzie miał podobną moc co „Reniferek” – to się dopiero okaże.

Osieroceni fani „Stranger Things” dostaną też nowy serial od braci Duffer. „The Boroughs” również zadebiutują w tym roku na Netfliksie. Choć tym razem bracia odpowiadają za produkcję, ale nie za reżyserię, wstępna fabuła jest bliźniaczo podobna do historii nastolatków z Hawkins. Ich odpowiednikami będą nieco starsi (m.in. Bill Pullman, Geena Davis, Alfred Molina), mierzący się na emeryturze z pozaświatowym zagrożeniem.

Pod koniec roku premierę będzie miał też pierwszy sezon serialu „Harry Potter”. Czy jego popularność dorówna popularności książek i filmów? Twórcy przekonują, że serial będzie bliższy literackiemu oryginałowi, ale w ostatnich latach naokoło tytułu narosło już tyle kontrowersji, że nowa ekranizacja „Harry’ego Pottera” stąpa po bardzo kruchym lodzie. Dla jednych jest prymitywnym skokiem na łatwą kasę. Dla innych – możliwością wprowadzenia nowego pokolenia w świat magii i czarodziejstwa stworzony przez J.K. Rowling.

Poza wymienionymi dziesięcioma tytułami w 2026 roku na małe ekrany trafią setki nowych seriali i programów. Być może wśród nich znajdą się też „Neuromancer”, „Pierścienie władzy” czy „Shogun” – tu jednak nie podano jeszcze żadnych konkretnych dat premier, dlatego istnieje ryzyko, że tytuły te zobaczymy dopiero w 2027 roku. Nie mamy też wątpliwości, że nie wszystkie ważne produkcje udało się tu zawrzeć. A na co wy czekacie w tym roku? Dajcie znać w komentarzach!