Właściciele baru Le Constellation, w którym wybuchł pożar, w krótkim czasie kupili małe imperium nieruchomości w luksusowym kurorcie Valais w miejscowości Crans-Montana oraz okolicach. Doszło do tego w krótkim czasie i przy pozornie nieograniczonych zasobach finansowych.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Gdzie się znajduje bar Le Constellation?

Kiedy właściciele baru kupili nieruchomość?

Jakie są zarzuty wobec właścicieli baru?

Jakie zmiany w nieruchomości dokonali właściciele?

Oprócz spalonego klubu, Jessica i Jacques Moretti są właścicielami kilku domów jednorodzinnych. Do nieruchomości należą garaże dla kilku samochodów oraz ogrody. Posiadają również lokale gastronomiczne. Jak wskazuje „Inside Paradeplatz”, zarówno restauracje, jak i domy są finansowane z własnych środków. W rejestrze nie ma wzmianki o kredytach hipotecznych.

Francuskie małżeństwo przybyło do Szwajcarii nie posiadając znacznego majątku, lecz po przeprowadzce zaczęło gwałtownie się wzbogacać. W 2008 r. Moretti spędził cztery miesiące w więzieniu we Francji za sutenerstwo i otrzymał osiem miesięcy dozoru. Według gazety „Le Parisien” odpowiadał za umieszczanie młodych dziewczyn w ośrodkach narciarskich.

Nieruchomości, lokale gastronomiczne. Kulisy imperium właścicieli spalonego klubu

Para właścicieli wkroczyła na ekskluzywny rynek nieruchomości Crans-Montana w 2020 r. dzięki barowi Le Constel. Po pięciu latach wynajmowania tego miejsca kupiła je i zmieniła jego nazwę na Le Constellation.

Podczas pandemii właściciele dobudowali budynek mieszkalny o powierzchni 298 m kw., z czego 80 przeznaczyli na dom, 112 na ogród, a 106 na dalszy teren zabudowany. Według fragmentu rejestru, który zdobyło „Inside Paradeplatz”, wartość podatkowa wynosiła 820 tys. franków (ponad 3,7 mln zł).

Następnie właściciele otworzyli lokal gastronomiczny z hamburgerami w centrum Crans-Montana. W 2023 r. do ich własności dołączył hostel Le Vieux Chalet w Lens. W 2024 r. małżeństwo nabyło kolejny dom jednorodzinny we wsi Lens, tym razem o powierzchni 501 m kw. 147 z nich to ogrody, a 126 innych terenów zielonych. Budynek nabyli 8 października 2024 r., a jego wartość to to 410 tys. franków(1,87 mln zł). Według Inside Paradeplatz para nie zaciąga kredytów na te nieruchomości.

Sąsiedzi o właścicielach baru w Crans-Montana. „Są dla mnie obcymi”

Dziennikarze Blick rozejrzeli się po imperium Moretti. Ich zdaniem budynki wyglądają na nowe i wysokiej jakości. Mimo że ich budowa rozpoczęła się kilka lat temu, na ich elewacjach wciąż znajdują się rusztowania i worki z materiałami budowlanymi. W pobliżu domu stoją również drogie SUV-y. Blick rozmawiał z sąsiadami, ale niewiele wiedzieli oni o parze. — Byłem kiedyś w ich kawiarni. Rozpoznałem tę kobietę, ale nie rozmawiała z nami — wskazuje jeden z sąsiadów.

— Znam wszystkich w wiosce, ale nie ich — mówi starsza kobieta, która kupuje papierosy w sąsiedniej restauracji. Nawet bezpośrednio sąsiadujący z małżeństwem mężczyzna twierdzi, że nie ma z nimi kontaktu. — Mieszkają tu od kilku lat i wciąż są dla mnie obcymi — dodaje.

Sebastien Fanti, prawnik dwóch ofiar pożaru, wie więcej o właścicielach baru. W rozmowie z gazetą „Le Parisien”, stwierdził, że „na początku byli kierownikami restauracji, a nie właścicielami, a nagle kupili nieruchomość za 3 mln franków (ponad 13 mln zł)”. Wskazał również na całą serię niewypłacalności Jacques’a Morettiego na Korsyce, we Francji i Szwajcarii. — Zanim kupił restauracje, płacił 40 tys. franków (180 tys. zł) miesięcznie czynszu. Musiałby sprzedać dużo kaw, aby móc sobie na to pozwolić — powiedział Fanti dla „Le Parisien”. — Po tym nagle zaczął posiadać kilka milionów w gotówce? Jak to działa? — dodał.

— Jestem prawnikiem, mam 54 lata, praktykuję od 20 lat i mam hipoteki na wszystkie nieruchomości. Żaden z moich zagranicznych klientów nie przeprowadza się do Szwajcarii bez zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Pan Moretti przyjeżdża do Crans-Montana i kupuje nieruchomości warte 3 mln franków (ponad 13 mln zł) w gotówce — skwitował.

Pożar w Crans-Montana

W noc sylwestrową w jednym z barów w ekskluzywnym kurorcie narciarskim Crans-Montana w szwajcarskim kantonie Valais doszło do eksplozji i pożaru. Dramat rozegrał się w piwnicy budynku, w której ok. 200 osób świętowało nadejście nowego roku. Z doniesień szwajcarskiego portalu Blick wynika, że eksplozję i pożar wywołały środki pirotechniczne, od których zapalił się sufit.

Właścicielami baru, w którym rozegrał się dramat, są Francuzi, Jacques i Jessica Moretti. Para kupiła lokal o nazwie Le Constellation w 2015 r. Właścicielka również ucierpiała w trakcie pożaru — doznała oparzeń ramienia. Jej mąż nie został ranny. Nie było go bowiem w barze w trakcie tej feralnej nocy.

Szwajcarska prokuratura postawiła właścicielom baru, obywatelom Francji trzy zarzuty: nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała i nieumyślnego wywołania pożaru. W czasie trwania śledztwa właściciele ukryli się — podaje Blick. Z sieci zniknęły również opublikowane przez nich zdjęcia baru. Dziennik dotarł jednak do kilku fotografii, które wskazują, że podczas remontu w 2015 r. schody prowadzące z baru w piwnicy na parter zostały zwężone. Z kolei dźwiękoszczelne panele sufitowe, które jako pierwsze zajęły się ogniem, miały być wykonane z łatwopalnego tworzywa.