Aryna Sabalenka bez większych problemów awansowała do ćwierćfinału turnieju w Brisbane, w którym przyszło jej się zmierzyć ze zdecydowanie najtrudniejszą dotychczas rywalką — Madison Keys. Amerykanka od samego początku spotkania postawiła trudne warunki.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Keys prezentowała się bardzo dobrze, mimo tego, że w pierwszym gemie Sabalenka miała okazję na przełamanie. Siódma rakieta świata również wypracowała sobie break pointa w gemie czwartym, jednak obroniła się także jej rywalka.

Dużym problemem Amerykanki były podwójne błędy serwisowe, których w pierwszym secie popełniła aż siedem. To także był jeden z powodów przegranego gema przy własnym podaniu, po którym Sabalenka, która powoli zaczynała się rozkręcać, wyszła na prowadzenie 4:3. Liderka rankingu poszła za ciosem — utrzymała podanie, a także po bardzo długiej walce w kolejnym gemie wykorzystała trzeciego break pointa, wygrywając całego seta 6:3.

Madison Keys nie dała rady. Sabalenka w półfinale

Pierwsze trzy gemy drugiej partii były niezwykle zacięte — trwały ponad 20 min. W pierwszym Keys przełamała Sabalenkę, w drugim role się odwróciły, a w trzecim Amerykanka miała break pointa, jednak nie udało się jej go wykorzystać. Liderka światowego rankingu obroniła się, a kilka minut później prowadziła już 3:1 po tym, jak wspaniałym returnem wykorzystała okazję na przełamanie.

Keys nie zamierzała się jednak poddawać — w następnym gemie przy serwisie Sabalenki to ona okazała się lepsza. W tym meczu jednak, gdy tylko wydawało się, że Amerykanka może przejąć inicjatywę, to podkręcała tempo Sabalenka. W kluczowych momentach nie pomagała sobie także sama Keys, popełniając błędy serwisowe. Jej rywalka zaś wykorzystywała bezlitośnie potknięcia — najpierw ją przełamała, a kilka minut później objęła prowadzenie 5:2. Amerykanka zdołała się raz obronić, jednak po chwili jej rywalka utrzymała podanie, wygrywając 6:3.

Tym samym Sabalenka awansowała do półfinału, w którym już czekała Karolina Muchova. Czeszka wyeliminowała w ćwierćfinale Jelenę Rybakinę. Co ciekawe, jak poinformował profil The Tennis Letter, dla Sabalenki była to ósma wygrana z rzędu w Brisbane. Dodatkowo w tym momencie ma ona na koncie 36 zwycięstw w ostatnich 38 meczach w Australii.