Pod koniec grudnia w Dubaju odbył się pojedynek, który budził wiele kontrowersji wśród kibiców. W tzw. bitwie płci udział wzięli liderka rankingu WTA, Aryna Sabalenka oraz finalista Wimbledonu 2022 – Nick Kyrgios. Mecz rozegrano według specjalnych zasad, które miały wyrównać szanse uczestników pojedynku, a lepszy okazał się 30-latek, który triumfował 6:3, 6:3.
Z kolei Kyrgios wrócił do zawodowych rozgrywek po blisko rocznej przerwie spowodowanej kolejnymi urazami. Australijczyk wystąpił w turnieju ATP 250 w Brisbane, ale już w pierwszej rundzie uległ Aleksanderowi Kovacevicowi 3:6, 4:6.
Kyrgios podjął decyzję ws. występu w Australian Open
Występ w Brisbane miał być przetarciem dla Kyrgiosa przed grą w Australian Open. 30-latek jest dopiero na 670. miejscu w rankingu ATP, ale mógł liczyć na dziką kartę od organizatorów. W nocy z czwartku na piątek przekazał jednak ważny komunikat.
Po kilku dobrych rozmowach z Tennis Australia, podjąłem decyzję, że skupię się na deblu podczas tegorocznego Australian Open. Jestem zdrowy i wróciłem na kort, ale granie meczów do trzech wygranych setów to zupełnie inna bajka i nie jestem jeszcze gotowy na granie na tak długim dystansie napisał w swoich mediach społecznościowych.
30-latek dodał, że woli oddać miejsce komuś, kto jest gotowy i zapowiedział, że wróci w przyszłym roku, aby rywalizować w singlu z najlepszymi.
Australian Open 2026 startuje 18 stycznia.
Raphael Collignon – Grigor Dimitrov. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Aryna Sabalenka, Nick KyrgiosFADEL SENNAAFP

Aryna Sabalenka i Nick Kyrgios rywalizowali ze sobą w DubajuWILLIAM WEST / AFP / CLIVE BRUNSKILL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP

Aryna Sabalenka i Nick Kyrgios rywalizowali ze sobą w DubajuWILLIAM WEST / AFP / AL BELLO / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / Getty Images via AFPAFP
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
