Rosja użyła Oriesznika przeciwko Ukrainie
9 stycznia rosyjski resort obrony przekazał, że „Siły Zbrojne Rosji przeprowadziły zmasowany atak z użyciem precyzyjnej broni dalekiego zasięgu (…), w tym mobilnego lądowego rakietowego kompleksu średniego zasięgu Oriesznik, a także uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych”. Celami ataku były „obiekty o krytycznym znaczeniu na terytorium Ukrainy”. Jak dodano, „cele uderzenia zostały osiągnięte. Trafione zostały obiekty produkujące bezzałogowe statki powietrzne, które były wykorzystywane podczas ataku terrorystycznego, a także elementy infrastruktury energetycznej zapewniające funkcjonowanie ukraińskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego”.
Ukraina ws. ataku
O tym, że Rosjanie uderzyli w cele zlokalizowane w rejonie Lwowa, w pobliżu polskiej granicy, jako pierwsze poinformowały ukraińskie serwisy internetowe. Później podobną informację podali prokremlowscy blogerzy. Mer Lwowa Andrij Sadowy napisał, że być może w rejonie miasta eksplodował Oriesznik, ale, jak dodał, „tę kwestię wyjaśnią wojskowi”. Później dowództwo zgrupowania „Zachód” ukraińskich Sił Zbrojnych poinformowało, że Rosjanie przeprowadzili atak z wykorzystaniem rakiet balistycznych. „Obiekt poruszał się z prędkością około 13 tysięcy kilometrów na godzinę” – można przeczytać w komunikacie ukraińskich wojskowych. Rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat uściślił, że rakieta została wystrzelona z kosmodromu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim. Celem uderzenia rakietowego w rejonie Lwowa były magazyny paliwa.
Rosja o „ataku na rezydencję Putina”
Przypomnijmy, Kreml nie ma żadnych dowodów, że ukraińskie wojska próbowały przeprowadzić zamach na rosyjskiego dyktatora. W ocenie niezależnych komentatorów Rosja usiłuje takimi oskarżeniami zdyskredytować Ukrainę w oczach zachodnich sojuszników i tym samym storpedować proces pokojowy. „Absurdem jest, że Rosja próbuje usprawiedliwiać ten atak pozorowanym 'atakiem na rezydencję Putina’, który nigdy nie miał miejsca. Kolejny dowód na to, że Moskwa nie potrzebuje żadnych prawdziwych powodów do terroru i wojny. Putin używa rakiety balistycznej średniego zasięgu (IRBM) w pobliżu granic UE i NATO w odpowiedzi na własne halucynacje – to prawdziwie globalne zagrożenie. I wymaga globalnej reakcji” – skomentował działania Rosji szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.
Więcej na podobny temat wojny przeczytasz w artykule: „Rosjanie po raz pierwszy pokazali Oriesznika. 'Wszedł do służby bojowej na Białorusi’. Jest nagranie”.
Źródła:Ministerstwo Obrony Rosji (Telegram), Andrij Sybiha (X), IAR