Prezydent Donald Trump powiedział, że dał władzom Iranu jasno do zrozumienia, że „jeśli zaczną zabijać ludzi, co zazwyczaj robią podczas zamieszek, to USA uderzą z całą mocą”.

 

W odpowiedzi na uwagę Hugh Hewitta, prezentera Salem News Channel, że w Iranie zginęli już protestujący, Trump stwierdził, że „wybuchła panika” i śmierć tych osób nie wynikała z celowego działania władz, ale z „problemów z kontrolą tłumu”.

 

ZOBACZ: Mocne słowa Macrona o USA. „Odwracają się od swoich sojuszników”

 

Wcześniej republikański senator Lindsey Graham stwierdził w komentarzu dla stacji Fox News, że Stany Zjednoczone mogą wyeliminować najwyższego przywódcę Iranu ajatollaha Alego Chameneiego, jeśli władze w Teheranie będą siłowo tłumiły masowe protesty obywateli.

 

Polityk podkreślił wsparcie USA dla narodu irańskiego, nazywając jego przywódców „religijnym reżimem nazistowskim”.

Trump o Kubie. Zasugerował interwencję wojskową

Trump został też zapytany przez Hewitta o plany dotyczące Kuby, gdzie od blisko 70 lat rządzi reżim komunistyczny. Amerykański przywódca zasugerował, że największą formą nacisku, jaką można wywrzeć na władze tego kraju jest interwencja zbrojna.

 

ZOBACZ: Dolary za przychylność mieszkańców. Media o planie Trumpa ws. Grenlandii

 

Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że po operacji zatrzymania Nicolasa Maduro w Wenezueli „Kuba jest bliska upadkowi”. Jak argumentował, kraj ten obecnie „nie ma żadnych dochodów”.

 

– Cały ich dochód pochodzi z Wenezueli, z wenezuelskiej ropy naftowej. Nie dostają teraz nic – mówił Trump o sytuacji na Kubie.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej