Słowacka gazeta Nový Čas opisuje relację obcokrajowca, który udał się w Tatry Wysokie na krótki urlop. Przyjezdny podzielił się swoją relacją na facebookowej grupie „Obcokrajowcy w Bratysławie”. Jak podkreślił, ostatni raz odwiedził to miejsce 10 lat temu, ale tym razem wizyta okazała się sporym zaskoczeniem.

Jakie były ceny w Tatrzańskiej Łomnicy?

Skąd pochodził obcokrajowiec, który odwiedził Tatry?

Dlaczego turysta był rozczarowany swoją wizytą?

Jakie inne miejscowości były porównywane do Tatrzańskiej Łomnicy?

„Prawie wszystko było wyprzedane, kolejka linowa kosztowała 89 euro! (około 370 zł) W restauracjach ceny zaczynały się od około 17 euro (około 70 zł) za danie główne. Lokale gastronomiczne były nadal całkowicie pełne. Wszędzie panował duży ruch, mnóstwo SUV-ów i ogromna liczba turystów — wielu z Węgier i Polski, ale głównie ze Słowacji”

— zauważa turysta.

Jednak największym zaskoczeniem dla obcokrajowca okazała się duża frekwencja samych Słowaków. „Często czytam w sieci wpisy na temat zbyt wysokich cen na Słowacji. Mieszkańcy się żalą, a wiele osób chce opuścić kraj, ponieważ twierdzą, że koszty utrzymania są zbyt wysokie. Ciekawi mnie więc: jak to możliwe?” — zastanawia się turysta.

Jak dodaje, Tatrzańska Łomnica nie jest tak popularna jak Jasná czy Zakopane, ale „mimo to było tam niezwykle tłoczno i drogo”. Obcokrajowiec zaznacza, że aktualnie narty mogą okazać się tańsze we Włoszech niż na Słowacji.

W komentarzach pojawiło się wiele opinii na temat jakości usług — niektórzy stwierdzili, że czasem bardziej opłaca się pojechać do Austrii niż na Słowację. „Są tam lepsze ceny i bardziej jakościowe usługi” — stwierdziła jedna z internautek.