Ich błyskawiczna kariera zakończyła się tragiczną katastrofą: właściciele baru śmierci Le Constellation w luksusowym kurorcie Crans-Montana i okolicach w krótkim czasie skupili sobie małe imperium nieruchomości. Tak szybko — i jakby nie znali limitu finansowego — że wielu zastanawia się: jak to możliwe?

Jakie nieruchomości posiadają Jessica i Jacques Moretti?

Ile pieniędzy zainwestowali Moretti w nieruchomości?

Dlaczego majątek Morettich budzi wątpliwości?

Jakie lokale gastronomiczne prowadzą Moretti?

Oprócz spalonego klubu Jessica (40 lat) i Jacques (49 lat) Moretti posiadają także kilka domów jednorodzinnych z garażami na wiele aut i przyległościami. Do tego kilka lokali gastronomicznych. Co wyjątkowe — jak pisze portal „Inside Paradeplatz” — zarówno lokale, jak i domy zostały zakupione za gotówkę. W księgach wieczystych nie ma żadnych hipotek.

Francuzi przyjechali do Szwajcarii niemal z niczym, a potem nagle mieli pieniędzy jak lodu. A przecież w 2008 roku Moretti spędził we Francji cztery miesiące w więzieniu, a kolejne osiem miesięcy otrzymał w zawieszeniu. Dziennik „Le Parisien” podaje, że trudnił się pośrednictwem dziewcząt do pracy w alpejskich kurortach narciarskich.

Pierwszy krok na ekskluzywny rynek nieruchomości w Crans-Montana para postawiła w 2020 roku, kiedy prowadziła bar Le Constel. Po pięciu latach dzierżawy zdecydowali się na zakup lokalu i zmienili jego nazwę na Le Constellation.

W roku pandemii dokupili dom o powierzchni 298 metrów kwadratowych, z czego 80 metrów to powierzchnia mieszkalna, 112 metrów to ogród, a 106 metrów to zabudowany teren. Według wyciągu z rejestru, do którego dotarł Inside Paradeplatz, wartość podatkowa wynosiła 820 tys. franków.

Następnie otworzyli burgerownię w centrum Crans-Montana. W 2023 roku dołączył do ich portfela pensjonat Le Vieux Chalet w Lens. W 2024 roku Korsykanie kupili kolejny dom jednorodzinny w tej miejscowości — tym razem o powierzchni 501 metrów kwadratowych. Z tego 147 metrów to ogród, a 126 metrów to teren zielony. Wartość podatkowa: 410 tys. franków, zakup zrealizowany 8 października 2024 roku. Także te nieruchomości, według Inside Paradeplatz, Moretti kupili za gotówkę, bez kredytu.

Dziennikarz „Blick” odwiedził posiadłości Morettich. Rzuca się w oczy: budynki wyglądają na nowe i wysokiej jakości. Choć budowa wszystkich rozpoczęła się już kilka lat temu, za i obok domów nadal leżą rusztowania i worki z materiałami budowlanymi. Przed domem stoją drogie SUV-y. Reporter rozmawiał z sąsiadami, jednak ci niewiele wiedzą o parze.

— Raz byłem w ich kawiarni — mówi jeden z sąsiadów. — Rozpoznałem tę kobietę. Ale nie zamieniła z nami ani słowa.

Starsza kobieta, która kupuje papierosy w sąsiedniej restauracji, stwierdza: — Znam wszystkich we wsi, ale ich nie — mówi. Bezpośrednia sąsiadka jednego z domów Morettich także nie ma z nimi kontaktu. — Mieszkają tu od kilku lat, a wciąż są dla mnie obcy.

Więcej o parze wie Francuz Sébastien Fanti, prawnik dwóch ofiar pożaru. Szybkie wzbogacenie się Morettich uważa za podejrzane. W rozmowie z francuskim dziennikiem „Le Parisien” mówi: — Najpierw był tylko menedżerem restauracji, nie właścicielem od początku. Nagle kupuje nieruchomości za ponad trzy miliony franków, nie biorąc nawet franka kredytu. — Dodaje, że słyszał o całej serii bankructw Jacques’a Morettiego na Korsyce, we Francji i w Szwajcarii. — Zanim kupił lokale gastronomiczne, płacił 40 tysięcy franków czynszu miesięcznie. Na to musiałby sprzedać mnóstwo kaw — zauważa Fanti dla „Le Parisien”.

— A potem nagle ma kilka milionów w gotówce? Jak to możliwe?

Następnie porównuje sytuację z klientami, których stać na wiele, by podkreślić swoje podejrzenia co do nielegalnych źródeł majątku: — Jestem adwokatem, mam 54 lata, praktykuję od 20 lat i mam kredyty hipoteczne na wszystkich swoich nieruchomościach. Żaden z moich zagranicznych klientów nie przeprowadza się do Szwajcarii bez zaciągnięcia kredytu. A jestem notariuszem od 26 lat. Pan Moretti przyjeżdża do Crans-Montana i kupuje nieruchomości za trzy miliony franków w gotówce.

Od czasu tragicznego pożaru w Le Constellation Moretti nie zarabiają już nic na gastronomii. Władze, pod naciskiem opinii publicznej, nakazały zamknięcie pensjonatu i burgerowni do odwołania.