Anna Wendzikowska w najnowszym wywiadzie dla Świata Gwiazd wróciła do wspomnień z dzieciństwa i relacji z rodzicami. Dziennikarka opowiedziała o atmosferze panującej w domu oraz o doświadczeniach, które miały wpływ na jej rozwój emocjonalny. W rozmowie poruszyła także temat alkoholu i presji, z jaką mierzyła się jako dziecko.
W wywiadzie Anna Wendzikowska otwarcie przyznała, że problem alkoholu był obecny w jej domu rodzinnym i miał realny wpływ na jej późniejsze życie emocjonalne. – Moi rodzice byli alkoholikami. To było coś, co wpłynęło na to, jak patrzę na relacje i miłość – wyznała w rozmowie ze Światem Gwiazd. Jednocześnie zaznaczyła, że jej dzieciństwo nie było pozbawione dobrych chwil, a wspomnienia z tamtego okresu są pełne sprzeczności.
Wendzikowska o życiu singla: „UWIELBIAM TO”. Chodzi na randki sama ze sobą!
Dziennikarka podkreśliła, że problem nie pojawił się nagle, lecz narastał z czasem. – Alkohol u mnie w domu dojrzewał i tak naprawdę zaczął być problematyczny dopiero pod koniec podstawówki na początku liceum – ujawniła. W takich warunkach poczucie bezpieczeństwa często zależało od spełniania oczekiwań dorosłych. – Jak osiągam sukcesy, to jestem bardzo widzialna, bardzo widziana przez rodziców, bardzo przyjęta i taka wtedy miłość jest dawana w takiej pełni – dodała.
Anna Wendzikowska przyznała, że dorastanie w atmosferze wysokich wymagań i emocjonalnej niestabilności wpłynęło na jej samoocenę. – Czułam, że muszę być idealna, żeby ktoś mnie pokochał. Dopiero z czasem zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie wymaga udowadniania swojej wartości – mówiła.
W jednym z wpisów na Instagramie opisała presję, z jaką mierzyła się jako dziecko: „Szczerze mówiąc miałam w domu tak wyśrubowane wymagania, że nie było wyjścia. Słabo to wspominam, ponieważ musiałam uczyć się mnóstwa bezsensownych rzeczy, zamiast rozwijać się w tym, co było moje. Tylko dlatego, że oczekiwano ode mnie, że z każdego przedmiotu będę miała szóstkę. Koszmar – przekazała. Relacje z rodzicami nie poprawiły się również w dorosłym życiu. Zapytana w mediach społecznościowych o ich zaangażowanie w życie jej dzieci, Anna Wendzikowska odpowiedziała krótko: „Nie pomagają, nie jesteśmy w kontakcie” – ujawniła.
Zapraszamy na grupę na Facebooku – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.