„Pershing” po raz pierwszy miał zginąć w 1994 r. Po tym, jak stał się prestiżową postacią w mafijnym półświatku, zaczął przeszkadzać konkurencji z gangu prasko-wołomińskiego. Najpierw ktoś podłożył bombę w pubie, w którym Kolikowski akurat miał przebywać. Okazało się jednak, że zabójcy źle obliczyli czas i zanim gangster przyszedł do lokalu, podłożony tam trotyl eksplodował.
Kolejny zamach na mafijnego bossa to strzelanina w pobliżu jego rezydencji w Ożarowie. „Pershingowi” nic się nie stało, ranny został ochroniarz. Wymknął się śmierci również po tym, jak na parkingu przy torze Służewiec zdetonowano ładunek wybuchowy w jego samochodzie. Nie zdążył do niego wsiąść. Następna próba zlikwidowania niewygodnego bossa z konkurencyjnego gangu okazała się udana.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kiedy zginął Andrzej Kolikowski?
Jakie były okoliczności śmierci 'Pershinga’?
Kto zabił 'Pershinga’?
Dlaczego Ryszard Bogucki zmienił nazwisko przed wyjściem na wolność?
„Pershing”. Biznesmen w świecie gangsterów
Andrzej Kolikowski w latach 90. kreował się na biznesmena, w rzeczywistości był ważną postacią polskiej mafii. Przewodził tzw. grupie ożarowskiej, współpracował też z mafią pruszkowską. Z zawodu mechanik samochodowy, w latach 70. pracował w ożarowskiej fabryce kabli. Kontakty ze światem przestępczym miał nawiązać w Niemczech, gdzie zarabiał na otwarcie własnej działalności. W latach 80. otworzył przynoszący wysokie dochody dom gry. Sam grał też w kasynie i obstawiał wyniki na wyścigach konnych. Stał się niekoronowanym królem warszawskiego hazardu. Z czasem zaangażował się w działalność grupy ożarowskiej, która zajmowała się głównie wymuszaniem haraczy.
Jego rosnący w świecie przestępczym prestiż zaczął w pewnym momencie przeszkadzać konkurencji — gangowi prasko-wołomińskiemu. Stąd seria zamachów na jego życie.

Ryszard Bogucki na sali sądowejAndrzej Grygiel / PAP
Egzekucja „Pershinga” w Zakopanem
Do ostatecznej egzekucji doszło 5 grudnia 1999 r. na Polanie Szymoszkowej koło hotelu Kasprowy w Zakopanem. Kolikowski spędzał tam weekend ze swoją partnerką, studentką. Właśnie pakował narty do bagażnika samochodu, kiedy podeszło do niego dwóch zamaskowanych mężczyzn. Zaczęli strzelać, najpierw w powietrze, później do „Pershinga”, zabijając go na miejscu.
Według źródeł już po strzelaninie towarzyszka „Pershinga” miała podbiec do leżącego partnera, wyjąć jego telefon komórkowy i zniszczyć kartę SIM. Mówiła potem policji, że zrobiła to bezwiednie. „Chociaż te tłumaczenia brzmiały naiwnie, nie postawiono jej zarzutu współudziału” — piszą autorzy książki „Nowy alfabet mafii”, Ewa Ornacka i Piotr Pytlakowski.
Za wykonanie zlecenia zabicia „Pershinga” skazano w 2007 r. na 25 lat więzienia Ryszarda Boguckiego — biznesmena i gangstera ze Śląska. Ten sam człowiek był też oskarżany o udział w zabójstwie gen. Marka Papały — byłego Komendanta Głównego Policji. W 2013 r. zarówno on, jak i inny znany gangster — Andrzej Zieliński ps. „Słowik” — zostali od tego zarzutu uniewinnieni.

Proces w sprawie zabójstwa „Pershinga” (2006 r.)PAP
Ryszard Bogucki wyszedł na wolność. Zmienił nazwisko
Ryszard Bogucki dostał pozwolenie sądu na wcześniejsze zwolnienie z zakładu karnego, decyzją z 2022 r., której wykonanie zostało jednak wstrzymane. Ostatecznie były biznesmen opuścił więzienie 8 stycznia 2026 r. — Dzisiaj to jest pierwszy dzień reszty mojego życia. To jest przede wszystkim czas dla moich bliskich, dla mojej rodziny — powiedział zgromadzonym przed więzienną bramą dziennikarzom. Czekała tam na niego również grupa członków rodziny i znajomych oraz adwokaci.
Krótko przed wyjściem na wolność, Bogucki zdecydował się na zmianę nazwiska. W sądzie argumentował, iż nie chce być kojarzony z ludźmi z polskiej polityki, którzy noszą takie samo — chodzi o Zbigniewa Boguckiego, będącego szefem kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego, posła PiS Jacka Boguckiego oraz jego żonę, senator Annę Bogucką.
Poprosił jednocześnie by nie ujawniać jego nowego nazwiska.