Rzecznik podkreślił, że spotkanie przebiegło w „konstruktywnej i merytorycznej atmosferze”. — Obaj panowie określili też swoje zadania w zakresie negocjacji dotyczących pokoju w Ukrainie. Ten format, który obejmuje bezpośrednie rozmowy z naszym sojusznikiem amerykańskim, z prezydentem Donaldem Trumpem to domena prezydenta Karola Nawrockiego. Natomiast udział w koalicji chętnych, rozmowy na poziomie europejskim to domena Donalda Tuska — oznajmił.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie były główne tematy spotkania Nawrockiego z Tuskiem?
Które kwestie dotyczące Ukrainy omawiano podczas rozmowy?
Kto odpowiada za bezpośrednie rozmowy z prezydentem USA?
Czy podczas spotkania poruszano tematy polityki krajowej?
Zakończyło się spotkanie Tusk-Nawrocki. Są pierwsze szczegóły
— Pan prezydent i pan premier podczas rozmowy, która trwała ponad godzinę, rozmawiali o tych 20 punktach pokoju w Ukrainie, o tym, co obecnie jest na stole, jakie mają wątpliwości, o tym, w jaki sposób dalej prowadzić rozmowy dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie. Panowie zgodnie podkreślili, że „nic o Ukrainie bez Ukrainy” i ten pokój w Ukrainie musi być zawarty na warunkach akceptowalnych dla Ukrainy — dodał Leśkiewicz. Nawrocki podczas rozmów miał także ponownie zaznaczyć, że Rosji i Władimirowi Putinowi nie należy ufać oraz że w negocjacjach należy zwracać uwagę „nie tylko na gesty i słowa Putina, ale na to, co rzeczywiście Putin i Rosja robią”.
Rzecznik zaznaczył, że podczas rozmowy nie podejmowano kwestii dotyczących spraw bieżących i polityki krajowej.
Spotkanie premiera Donalda Tuska z prezydentem Karolem Nawrockim rozpoczęła się o godz. 13.30 w piątek, a zakończyło się około 14.30. Wcześniej szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz informował, że spotkanie odbędzie się w formule jeden na jeden. — To spotkanie jest bez udziału fotoreporterów. Postaramy się to tak zorganizować, żeby było maksymalnie sprawnie i treściwie — zapowiadał.
Po raz pierwszy o spotkaniu informował Tusk po wtorkowym szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu. Premier oznajmił wówczas, że rozmawiać będzie z prezydentem „o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni”.