W Chinach dochodzi do paradoksu, w którym ceny podzespołów wciąż rosną, ale brakuje chętnych do zakupu już po aktualnych stawkach. Sytuacja dotyka zwykłych konsumentów, ale wielkie firmy są gotowe kupić każdą ilość, żeby nie natrafić na puste półki w magazynach. To prowadzi do sytuacji, gdy w teorii pamięć RAM może „kupić” mieszkanie w jednym z najdroższych miast na świecie.

RAM jest tak drogi, że jego sprzedaż sfinansuje mieszkanie

Oczywiście mowa tu wyłącznie o teoretycznym scenariuszu. W Chinach moduł 256 GB (RDIMM) kosztuje już 49 999 juanów, czyli niecałe 26 000 zł i jak zauważyła redakcja Wccftech zaledwie 100 takich egzemplarzy wystarczy, żeby kupić mieszkanie w Szanghaju. To wizualizuje, jak absurdalny stał się rynek, gdy ceny nie przestają rosnąć, nawet gdy nie ma chętnych.

South China Morning Post zwrócił uwagę, że ten paradoks dotyczy wyłącznie zwykłych konsumentów, ponieważ w większej skali wszystko układa się tak, jak chcieliby tego producenci pamięci. Według przedstawionej teorii Samsung, SK Hynix i Micron nie chcą walczyć o klienta niskimi cenami, tylko wolą zarabiać na wysokich marż, co jest możliwe dzięki pompowanej „bańce AI”.

W 2023 roku wspomniane firmy miały zanotować miliardowe straty i wtedy podjęto decyzję o większej kontroli podaży, co teraz zaczęło odbijać się na rynku. Firmy nawet oficjalnie przyznały, że chcą uniknąć nadmiernej podaży i sytuacja dotyka zwłaszcza producentów elektroniki w Chinach, ponieważ kraj jest sporym rynkiem zbytu, a wprowadzane ograniczenia utrudniają funkcjonowanie tutejszym firmom.

Tym samym dochodzimy do miejsca, w którym w teorii 100 modułów RAM 256 GB DDR5 mogłoby sfinansować zakup mieszkania. Większym problemem byłaby sprzedaż takiego zapasu, ponieważ osobie prywatnej byłoby trudno to zrobić, chyba że na dedykowanej giełdzie, gdzie pojawiają się mniejsi gracze niezdolni do konkurowania ze skupującymi wszystko gigantami.