7 listopada 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Świdniku akt oskarżenia przeciwko posłowi Jackowi Czerniakowi. Śledczy postawili mu zarzut spowodowania wypadku drogowego (art. 177 par. 1 Kodeksu karnego), w którym ucierpiała rowerzystka. Politykowi Lewicy grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Jacek Czerniak zasiada w Sejmie od 2011 r. Startował z list SLD oraz Nowej Lewicy. W ostatnich wyborach parlamentarnych uzyskał reelekcję, zdobywając niemal 11 tys. głosów. W grudniu 2023 r. został wiceministrem rolnictwa w rządzie premiera Donalda Tuska.

Poseł wymusza pierwszeństwo

Jak ujawniliśmy w Onecie, do zdarzenia doszło 5 maja 2023 r. To był słoneczny, bezwietrzny dzień. Widoczność w pobliżu Galerii Gala w Lublinie była dobra. Około godz. 12 Jacek Czerniak, kierując toyotą, wykonywał manewr skrętu w prawo na parking centrum handlowego. Według ustaleń śledczych nie zachował on należytej ostrożności i wymusił pierwszeństwo na jadącej ścieżką rowerową kobiecie. Rowerzystka próbowała uniknąć zderzenia.

„Widząc, że pojazd się zatrzymał, zaczęłam hamować, aby nie uderzyć w ten pojazd i gdy nagle zahamowałam, przeleciałam przez kierownicę i upadłam na ścieżkę rowerową. Do kontaktu między mną, a pojazdem nie doszło. Musiałam gwałtownie zahamować, ponieważ kierujący z tego pojazdu nie patrzył się w moim kierunku, tylko w kierunku ul. Unii Lubelskiej” — zeznała poszkodowana rowerzystka.

Widząc to zdarzenie, poseł odjechał na bok i podszedł do poszkodowanej. To nie on wezwał na miejsce pomoc — Czerniak poprosił o to przechodzącą obok kobietę, która nawet nie była świadkiem zdarzenia. Na miejsce przyjechała policja i karetka pogotowia. Oboje zostali przebadani alkomatem. Wówczas Jacek Czerniak poinformował funkcjonariuszy, że jest posłem na Sejm i wyraża zgodę na badanie. W obu przypadkach kierujący byli trzeźwi.

Mimo że rowerzystka nie uderzyła w auto, skutki zdarzenia okazały się dla niej dotkliwe. Ratownicy zabrali ją do szpitala przy al. Kraśnickiej. Okazało się, że ma złamaną lewą rękę i liczne zadrapania.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy rozpocznie się proces Jacka Czerniaka?

Jakie obrażenia odniosła rowerzystka?

Ile lat więzienia grozi Jackowi Czerniakowi?

Jakie były okoliczności wypadku z udziałem Czerniaka?

„Bezpośrednie zagrożenie na drodze spowodował Jacek Czerniak”

Choć na pierwszy rzut oka sprawa nie wyglądała dramatycznie, to dla polityka może mieć poważne konsekwencje. Rowerzystka odniosła obrażenia ciała powyżej siedmiu dni, a to oznacza, że sprawę przejęła prokuratura. Wypadek badali najpierw śledczy z Kraśnika, później postępowanie zostało przekazane do Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Całe zdarzenie zostało nagrane przez znajdujący się w tym miejscu monitoring, co znacznie ułatwiło ustalenie okoliczności wypadku.

W opinii dla Komendy Miejskiej Policji w Lublinie z 7 listopada 2023 r. czytamy, że tylny hamulec w rowerze kobiety był niesprawny. Nie można już było ustalić, czy uszkodzenie nastąpiło przed wypadkiem, czy było powodem zdarzenia z udziałem posła. Po zdarzeniu kobieta zutylizowała zniszczony rower. Tłumaczyła, że nacisnęła oba hamulce, ale widocznie zadziałał tylko ten z przodu — dlatego przeleciała przez kierownicę.

Policjanci mieli za to pewność, że kierowca auta nie obserwował drogi po prawej stronie i nie zauważył nadjeżdżającej rowerzystki. „Bezpośrednie zagrożenie na drodze spowodował Jacek Czerniak” — czytamy w aktach sprawy.

Kluczowa była też opinia biegłego z Centrum Badań Kryminalistycznych „Modus Spectrum” w Szczecinie, który stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje wystarczających podstaw do uznania, iż swoim zachowaniem lub sposobem jazdy do wypadku przyczyniła się rowerzystka.

Wiceminister współczuje, ale nie przyznaje się do winy

„Po wypadku leczę się cały czas, mam wstawioną płytkę w lewej ręce i mam stwierdzony brak prawidłowego przewodnictwa. Ręka mi drętwieje, jak biegam albo jak chodzę na bieżni i mam wysiłek. Miałam na razie jedną operację ręki i wybieram się na drugą, tj. na wyjęcie tej płytki” — mówiła śledczym rowerzystka.

12 listopada 2024 r. prokuratura skierowała do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągniecie do odpowiedzialności karnej posła Jacka Czerniaka. Na początku stycznia 2025 r. poseł Lewicy zrzekł się immunitetu. Dlatego już 11 marca 2025 r. śledczy postawili Jackowi Czerniakowi zarzut spowodowania wypadku. Parlamentarzysta nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Polityk zgłosił się miesiąc później i opowiedział śledczym swoją wersję. Na początku podkreślił, że nie kwestionuje okoliczności wypadku z maja 2023 r. Wyraził też swoje współczucie dla pokrzywdzonej kobiety. Następnie opisał zdarzenie ze swojej perspektywy — poseł uważa, że nie było żadnego znaku informującego o znajdującej się tam ścieżce rowerowej.

Czerniak tłumaczył, że wykonując manewr skrętu, obserwował prawą stronę: „nagle z mojej prawej strony pojawiła się rowerzystka. Wtedy podjąłem decyzję o podjęciu manewru hamowania”. W jego ocenie, gdyby rower był sprawny i kierująca rowerem podjęła właściwy manewr hamowania, to nie doszłoby do jej upadku.

„Po pewnym czasie rowerzystka przyszła do mojego biura poselskiego. Ja jej na początku nie poznałem, więc kiedy powiedziała mi, kim jest, zaprosiłem ją do mojego biura na rozmowę. Powiedziała mi, że ona nie ma do mnie żadnych pretensji, ale oczekuje rekompensaty finansowej z mojej polisy, ponieważ będąc na zwolnieniu lekarskim, miała pomniejszone dochody z tego tytułu. Powiedziałem jej, że nie mogę jej podać numeru polisy do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez organy ścigania (…). W mojej ocenie obiektywnie przyczyniłem się do tego zdarzenia, ponieważ rowerzystka się wystraszyła i gwałtownie zahamowała na widok mojego samochodu. Z tego powodu jest mi bardzo przykro” — wyjaśniał Jacek Czerniak.

Sprawę rozstrzygnie sąd — pierwsza rozprawa została zaplanowana na 18 lutego br.