Amerykańscy urzędnicy odmówili w czwartek komentarza po tym, jak Moskwa stanowczo odrzuciła pojawiające się propozycje dotyczące planu pokojowego i europejskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Kyiv Post skontaktował się z wieloma urzędnikami administracji Trumpa, prosząc o komentarz na temat ostatnich oświadczeń Rosji, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi.
Według jednego z sojuszników Trumpa milczenie to jest celowe. — Rosja mówi wiele rzeczy — twierdzi, co jest znanym refrenem w świecie Trumpa, gdy Moskwa eskaluje swoją retorykę. Jednak choć reakcja publiczna jest stonowana, zakulisowe działania dyplomatyczne nie są.
Według źródeł dyplomatycznych Biały Dom rozważa kolejne spotkanie na wysokim szczeblu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i przywódcami europejskimi w najbliższych dniach. Ostateczna data nie została jeszcze ustalona, ale trwają rozmowy w tej sprawie.
Zełenski poruszył tę kwestię podczas niedawnego spotkania z Trumpem w Mar-a-Lago, proponując wspólną wizytę w Waszyngtonie w celu przeprowadzenia rozmów wraz z europejskimi partnerami.
Źródła podają, że jeśli harmonogram nie pozwoli na spotkanie w przyszłym tygodniu, może zostać ono przesunięte na koniec miesiąca i odbyć się na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
Potencjalne rozmowy mają miejsce w momencie, gdy Kijów naciska na formalne gwarancje bezpieczeństwa, a Moskwa nie wykazuje zbytniej chęci do kompromisu.
W czwartek Zełenski powiedział, że porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Ukrainą w sprawie gwarancji bezpieczeństwa jest „zasadniczo gotowe” i zostanie sfinalizowane z Trumpem.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i prezydent USA Donald Trump w Palm Beach na Florydzie, 28 grudnia 2025 r.Joe Raedle/Getty Images / Staff / Getty Images
W poście w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy napisał, że ukraińscy, amerykańscy i europejscy urzędnicy spędzili tydzień w Paryżu, opracowując szczegóły ram pokojowych, które zostaną przedstawione Moskwie.
Podkreślił, że oczekuje, iż strona amerykańska zaangażuje Rosję w prace nad dokumentem i poinformuje, czy „agresor jest rzeczywiście gotowy zakończyć wojnę”.
Wstępne sygnały z Kremla sugerują, że odpowiedź może być negatywna.
Moskwa grzmi o „osi wojny”
W długim i ostrym oświadczeniu rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostro skrytykowało gwarancje bezpieczeństwa zdefiniowane na początku tego tygodnia przez tzw. koalicję chętnych — w tym zobowiązania premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera i prezydenta Francji Emmanuela Macrona do wysłania wojsk na Ukrainę po zawarciu porozumienia pokojowego.
„Nowe militarystyczne deklaracje tzw. koalicji chętnych i reżimu w Kijowie tworzą prawdziwą oś wojny” — napisała rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa.
Rosja formalnie odrzuciła pomysł wysłania europejskich sił pokojowych na kilka godzin przed rozpoczęciem nowej fali ataków na Ukrainę.
Stany Zjednoczone nie podpisały się pod zobowiązaniami koalicji, a specjalny wysłannik Trumpa, Steve Witkoff, powiedział jedynie, że Trump „zdecydowanie popiera protokoły bezpieczeństwa”, unikając jakichkolwiek zobowiązań dotyczących wysłania amerykańskich sił zbrojnych.

Strażacy gaszą pożar budynku po rosyjskim ataku dronów i rakiet w Kijowie, 9 stycznia 2026 r.Andrii Khodkov/Apostrophe/Global Images Ukraine via Getty Images / Getty Images
Podczas gdy dyplomaci debatowali w Paryżu nad gwarancjami, Rosja udzieliła odpowiedzi na polu bitwy.
Co najmniej trzy osoby zginęły, a co najmniej 13 zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku na Kijów, poinformował burmistrz Witalij Kliczko. Jedną z ofiar był ratownik medyczny, który przybył na miejsce uderzenia drona w budynek, który chwilę później został ponownie trafiony.
W całym kraju rozległy się syreny alarmowe, a ostrzeżenia o rakietach rozeszły się po całej Ukrainie. Według burmistrza Lwowa Andrija Sadowego rosyjskie ataki uderzyły w infrastrukturę krytyczną.
Pojawiły się podejrzenia, że Rosja mogła użyć systemu rakietowego Oriesznik. W piątek w godzinach porannych rosyjskie Ministerstwo Obrony to potwierdziło.
Ataki były drugą z rzędu nocą nalotów Rosji i nastąpiły kilka godzin po odrzuceniu przez Moskwę europejskich propozycji pokojowych, co wzmocniło wątpliwości Kijowa i zachodnich stolic co do poważnych intencji Kremla w negocjacjach
„Niekończące się dokumenty nie ogrzeją wieżowca”
Organizacje humanitarne ostrzegają, że strategia Rosji coraz bardziej koncentruje się na wojnie zimowej.
„Podczas gdy w stolicach zachodnich nadal omawiane są dyplomatyczne ramy i długoterminowe zobowiązania dotyczące bezpieczeństwa, na miejscu rozgrywa się znacznie bardziej brutalna rzeczywistość” — mówi w rozmowie z Kyiv Post Jurij Bojeczko, dyrektor generalny amerykańskiej organizacji Hope For Ukraine.
Bojeczko podkreśla, że Rosja systematycznie niszczy ukraińską sieć energetyczną w gęsto zaludnionych miastach, takich jak Charków, Dniepr, Krzywy Róg i Zaporoże, narażając miliony ludzi na temperatury poniżej zera.
— To już nie jest tylko wojna na wyniszczenie; to przemyślana próba złamania kręgosłupa narodu poprzez zamrożenie jego ludności cywilnej — mówi i dodaje: – Niekończące się dokumenty nie ogrzeją wieżowca ani nie przechwycą pocisku manewrującego.
Ostrzegł, że Ukraina jest o krok od katastrofy humanitarnej, której nie będzie w stanie odwrócić żadna umowa, i wezwał rządy zachodnie do przyspieszenia dostaw systemów obrony powietrznej i sprzętu stabilizującego sieć energetyczną.
Witkoff pod presją
Mimo że Steve Witkoff odgrywa kluczową rolę w dyplomacji za granicą, w Waszyngtonie poddawany jest coraz większej krytyce.
Demokraci z Izby Reprezentantów, na czele z członkiem Komisji Spraw Zagranicznych Gregorym Meeksem, wiceprzewodniczącym Gabe’em Amo i członkiem Komisji Nadzoru Robertem Garcią, zażądali wszczęcia dochodzenia w sprawie potencjalnego konfliktu interesów związanego z działalnością biznesową Witkoffa.
W liście do inspektorów generalnych Departamentu Stanu i Departamentu Handlu ustawodawcy powołali się na publiczne doniesienia sugerujące, że Witkoff nadal ma udziały finansowe w World Liberty Financial, firmie zajmującej się kryptowalutami, którą w 2024 r. założył wraz ze swoimi synami i członkami rodziny Trumpów.
Ostrzegają, że rosnące powiązania firmy z zagranicznymi inwestorami — w tym z krajów, z którymi Witkoff prowadzi negocjacje — budzą poważne obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego.
Cicha dyplomacja, głośna wojna
Na razie ludzie z otoczenia Trumpa udzielają niewielu publicznych odpowiedzi na temat gróźb Moskwy, finansów Witkoffa czy tego, kiedy prezydent USA spotka się ponownie z Zełenskim i przywódcami Europy.
Jednak w miarę jak rosyjskie rakiety nadal spadają na Ukrainę, a zima zacieśnia swój uścisk, kontrast między cichą dyplomacją a głośną, eskalującą wojną staje się coraz trudniejszy do zignorowania — i coraz trudniejszy do udźwignięcia.
W Waszyngtonie kalkulacje dotyczą w równym stopniu optyki, co strategii, a każde pytanie bez odpowiedzi zwiększa stawkę.
Tymczasem Kijów ponosi ciężar zarówno rosyjskiej agresji, jak i powolnego działania machiny dyplomatycznej — co dobitnie przypomina, że teatr wojny często porusza się szybciej niż korytarze władzy.