Reprezentacja Polski po długim boju wywalczyła upragniony awans do półfinału United Cup. W piątek pokonała 2:1 Australię. Świetną formę na starcie sezonu pokazała Iga Świątek, która pokonała 6:1, 6:1 Mayę Joint, następnie przyszła porażka 4:6, 6:4, 4:6 Huberta Hurkacza z Alexem de Minaurem, a o awansie przesądziło zwycięstwo 6:4, 6:0 Katarzyny Kawy i Jana Zielińskiego nad Storm Hunter i Johnem Patrickiem Smithem.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Drabinka turniejowa ułożyła się tak, że Biało-Czerwoni w hicie zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi, czyli obrońcami tytułu. Amerykanie w ćwierćfinale nie bez problemu pokonali Greków (2:1), a o sile drużyny, podobnie jak rok temu, decydują Coco Gauff i Taylor Fritz.
Rywalizacja Polaków z Amerykanami to nie tylko hitowe spotkania Świątek z Gauff, czy Hurkacza z Fritzem. To starcie ma też dodatkowy aspekt. Będzie to rewanż za bolesną porażkę Polaków z zeszłorocznego finału.
Łzy Świątek symbolem starcia z USA w United Cup
Przypomnijmy, że w tamtym spotkaniu było wiele dramaturgii. Świątek stoczyła z Gauff prawdziwy bój. Jeszcze w trakcie spotkania na twarzy Polki pojawiły się łzy. Ostatecznie przegrała 4:6, 4:6. Symbolem wagi tamtego meczu dla wiceliderki rankingu WTA był obrazem realizatorów z momentu, kiedy Polka zapłakana i w objęciach Mai Chwalińskiej zmierzała do szatni.
Cała nadzieja pozostała wtedy w Hurkaczu. Polak grał z 9. rakietą świata jak równy z równym. W tamtym spotkaniu było wszystko, od pięknych, widowiskowych zagrań po zwroty akcji i złość. O wszystkim decydował trzeci set i tie-break, w którym lepszy okazał się Amerykanin, który wygrał 6:4, 5:7, 7:6(4).
Amerykanie nie są już tak krystaliczni
W tym roku polscy kibice liczą na rewanż, w szczególności, że Gauff nie jest tak mocna, jak w styczniu 2025 r. Wtedy do starcia ze Świątek przystępowała z kompletem zwycięstw w United Cup bez straty seta. Teraz będzie podchodzić do meczu z jedną porażką i to bardzo niespodziewaną. W fazie grupowej poległa 1:6, 7:6(3), 0:6 z Jessiką Bouzas Maneiro.
Niepokoić może jednak fakt, że Gauff w ostatnim czasie stała się zmorą Świątek. Amerykanka wygrała wszystkie strzech ostatnich spotkań obu zawodniczek. W 2025 r. ograła Polkę w Madrycie (6:1, 6:1) i wspomnianym United Cup, a na zakończenie 2024 r. była lepsza podczas WTA Finals (6:3, 6:4).
Natomiast Fritz w tegorocznej edycji United Cup też nie jest w najlepszej dyspozycji. Wygrał jedynie z Jaume Munarem 7:6(4), 3:6, 7:6(6). Poza tym zanotował porażki z Sebastianem Baezem (6:4, 5:7, 4:6) i w ćwierćfinale ze Stefanos Tsitsipasem (4:6, 5:7).
Pewne jest, że w sobotni poranek emocji nie zabraknie. Na początek na korcie zobaczymy pojedynek Taylor Fritz — Hubert Hurkacz. Początek już o godz. 7.30 polskiego czasu. Po tym meczu zmierzą się Coco Gauff — Iga Świątek, a w przypadku remisu rywalizację rozstrzygnie spotkanie mikstów. Relację z tych starć będzie można śledzić na stronie Przeglądu Sportowego Onet.