IKEA potrafi do siebie przekonać. Niesamowicie tani głośnik Bluetooth nie tylko zaskakuje brzmieniem, ale oferuje też funkcję niespodziankę.

IKEA, po raz pierwszy występując w roli oficjalnego wystawcy na CES 2026, pokazuje, że potrafi myśleć o elektronice w sposób skrajnie odmienny od konkurencji. Owocem takiej filozofii jest Kallsup – głośnik Bluetooth, którego nazwa w wolnym tłumaczeniu oznacza przypadkowy łyk zimnej wody. To urządzenie, choć na pierwszy rzut oka przypomina niepozorną kostkę lub zabawkę wyjętą prosto z dziecięcego pokoju, może okazać się jednym z większych rywali na rynku mobilnego audio.

Czy to zabawka? Nie, to najnowszy głośnik Bleutooth z IKEA

IKEA nie byłaby sobą, gdyby nie przygotowała nowego produktu we współpracy z projektantem. Ola Wihlborg stworzył formę o boku zaledwie pięciu centymetrów, która w swej surowości i pastelowej kolorystyce białego, różu oraz limonki łączy minimalizm z łatwością i zadowoleniem z użytkowania. Obudowa urządzenia została pozbawiona wszystkiego, co zbędne. Na górnej płaszczyźnie znajdziemy zaledwie dwa fizyczne przyciski odpowiedzialne za sterowanie odtwarzaniem oraz parowanie bezprzewodowe, a także dyskretną diodę sygnalizacyjną.

Co ciekawe, producent zrezygnował z dedykowanego wyłącznika oraz regulatorów głośności, przenosząc te funkcje bezpośrednio na smartfon lub tablet. Z tyłu obudowy umieszczono nowoczesny port USB-C, co w dobie ujednolicania standardów ładowania jest ruchem oczywistym, ale kluczowym. Całość spoczywa na miniaturowych nóżkach, które zapewniają stabilność i delikatną izolację od powierzchni, na której głośnik zostanie postawiony.

 

Czytaj dalej poniżej Super tani gadżet w IKEA dla każdego, kto używa elektroniki. Kupujcie na zapas IKEA przechodzi samą siebie. Kultowe lampy jeszcze lepsze, żarówki smart za grosze

Pod tą niepozorną warstwą zewnętrzną kryje się specyfikacja, która pozytywnie zaskakuje nowoczesnością. IKEA wyposażyła model Kallsup w moduł Bluetooth 5.3, gwarantujący stabilne połączenie i niskie opóźnienia. Największym zaskoczeniem jest jednak deklarowana żywotność i podejście do zrównoważonego rozwoju. Akumulator pozwala na blisko dziewięć godzin nieprzerwanej pracy przy średnim poziomie natężenia dźwięku, a co najważniejsze – jest on w pełni wymienny. Warto jednak pamiętać o ograniczeniach konstrukcyjnych, ponieważ urządzenie nie posiada certyfikatu wodoszczelności. Choć jego mobilność zachęca do wynoszenia dźwięku poza domowe zacisze, należy chronić go przed wilgocią i zmiennymi warunkami atmosferycznymi.

Głośniki Bluetooth KALLSUP można łączyć, by grały razem

Prawdziwa siła Kallsup ujawnia się jednak nie w pojedynkę, lecz w grupie. IKEA wprowadziła funkcję łańcuchowego łączenia urządzeń, która pozwala na zsynchronizowanie nawet stu jednostek w jeden spójny system audio. Proces ten opiera się na prostych sekwencjach przycisków. Choć pojedyncza kostka ze względu na swoje gabaryty nie jest w stanie wygenerować głębokich, niskich tonów, to jej brzmienie pozostaje czyste i zaskakująco klarowne. Podczas pokazów na targach CES, zestawienie dziewięciu połączonych głośników bez trudu wypełniło dźwiękiem całe pomieszczenie hotelowe, tworząc bogatą scenę akustyczną. Przy cenie oscylującej w granicach kilku euro, co w polskich warunkach powinno przełożyć się na kwotę około 30–40 złotych, Kallsup staje się intrygującym produktem, który zachęca do dokupowania kolejnych egzemplarzy i eksperymentowania z nagłośnieniem.

Jeśli wolelibyście coś większego, bardziej poważnego, to IKEA niedawno wprowadziła nowe głośniki Bluetooth SOLSKYDD w trzech rozmiarach – duży za 449 zł, średni za 249 zł i mały przenośny za 199 zł – dostępne w kolorach beżowym, białym, pomarańczowym i zielonym, z opcją tworzenia domowego systemu audio i funkcją Spotify Tap. To raczej stylowe urządzenia, przypominające małe dzieła sztuki, które można montować na ścianie lub podłączać do TV – są juz dostępne w polskiej ofercie IKEA. Firma łączy też audio z oświetleniem w lampach KULGLASS z wbudowanymi głośnikami (399 zł w PL), o kloszach jak wirujące lody w intensywnych kolorach. Wczoraj natomiast poznaliśmy nową odsłonę kultowej serii VARMBLIXT – matową lampę stołową (popularny „pączek”) i ścienną z regulacją ponad 40 kolorów.

Zdjęcia: The Verge.