Organizacja pilnie poszukuje około 30 domów tymczasowych na okres największych mrozów. Chodzi przede wszystkim o osoby mieszkające w Krakowie, które mogą przyjąć zwierzę pod swój dach na minimum dwa tygodnie. Jak podkreślają wolontariusze, szczególnie cenione będzie doświadczenie w opiece nad psami, ponieważ część podopiecznych wymaga spokojnego, świadomego opiekuna i odpowiednich warunków adaptacyjnych.
- Jakie zwierzęta potrzebują domów tymczasowych?
- Na jak długo można przyjąć zwierzę?
- Jakie doświadczenie powinien mieć opiekun?
- Kiedy organizacja zacznie informować o sytuacji zwierząt?
KTOZ zapowiada, że w sobotę będzie na bieżąco informować, ile zwierząt wciąż czeka na pomoc i jak wygląda sytuacja z dostępnością domów tymczasowych. To właśnie najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla bezpieczeństwa zwierząt, które bez wsparcia ludzi będą narażone na wychłodzenie.
Poniżej publikujemy treść apelu Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami:
„W związku z zapowiadanymi silnymi mrozami — w najbliższych dniach temperatura ma sięgać nawet -15°C, szukamy DOMÓW TYMCZASOWYCH dla podopiecznych na okres największego zimna.
Szukamy około 30 domów tymczasowych.
Prosimy o zgłaszanie się osób mieszkających w Krakowie, które mają możliwość przygarnięcia zwierzęcia na minimum 2 TYGODNIE. Nie ukrywamy, że zależy nam, aby opiekun miał doświadczenie z psami.
Zachęcamy do śledzenia tego posta w sobotę. Będziemy starać się na bieżąco informować, ile zwierząt czeka jeszcze na swojego człowieka.
Wszystkie osoby, które chciałyby pomóc, zapraszamy:
W SOBOTĘ — 10.01.2026
od godziny 10.00
Dziękujemy Państwu za każdą formę wsparcia!”
Wolontariusze podkreślają, że nawet tymczasowa pomoc może uratować zwierzętom zdrowie, a w skrajnych przypadkach życie. Zimowe miesiące są jednym z najtrudniejszych okresów dla organizacji prozwierzęcych, dlatego każda forma wsparcia — nawet krótkoterminowa — ma ogromne znaczenie.
Nie pozwól im czekać
Zwierzęta nie mogą czekać, bo mróz nie daje im drugiej szansy — prowadzi do wychłodzenia, niewydolności organizmu i śmierci. Dla starych i schorowanych psów każda godzina spędzona na zimnie oznacza realne zagrożenie życia. Gdy pomoc przychodzi zbyt późno, nawet najlepsze intencje nie są już w stanie odwrócić tragedii, co w ostatnich dniach pokazała historia Śnieżynki.