Pojedynek Hubert Hurkacz – Alex de Minaur sprawił, że na Ken Rosewall Arena zrobiło się gorąco. Panowie stoczyli trzysetowy bój, który ostatecznie zakończył się zwycięstwem Australijczyka 6:4, 4:6, 6:4.
– Noce takie jak ta… to jest po prostu coś najlepszego – stwierdził De Minaur w pomeczowym wywiadzie na korcie. – Uwielbiam tutaj grać. Atmosfera od pierwszej do ostatniej piłki była niesamowita. Dziękuję z całego serca – dodał urodzony w Sydney tenisista.
ZOBACZ WIDEO: Ma 40 lat. Była miss Polski wciąż zachwyca
„Demon” pochwalił Hurkacza za niesamowitą walkę na korcie. Stwierdził, że bardzo szanuje Polaka, który powrócił do touru po kontuzji.
– To było niewiarygodne wyzwanie. Musiałem walczyć z nim od pierwszej do ostatniej piłki. To był ogromny wysiłek mentalny, ale wciąż jesteśmy w grze – stwierdził de Minaur.
Po porażce w drugim secie Australijczyk miał chwile zwątpienia. Zdołał jednak złapać swój rytm w decydującej odsłonie.
– Taki jest tenis. Cieszę się, że potrafiłem się podnieść po przegranym drugim secie. Miałem w głowie kilka mrocznych myśli – przekazał faworyt gospodarzy.
Po grach singlowych w meczu Polska – Australia jest remis 1:1. O zwycięstwie w całym spotkaniu i awansie do półfinału United Cup 2026 rozstrzygnie mikst.