Decyzja ta wywołała protesty rolników w kilku krajach europejskich, w tym w Polsce, Włoszech i Francji.
„To koniec Unii Europejskiej”. Rolnicy rozgoryczeni decyzją UE
Według Mateusza Michnika, umowa będzie korzystna dla unijnych przedsiębiorców, umożliwiając im dostęp do nowych rynków zbytu.
Wprowadzenie umowy budzi jednak obawy wśród rolników, którzy mogą mieć trudności w konkurencji z tańszymi produktami z Ameryki Południowej. Michnik zauważa, że jednocześnie nowe możliwości eksportu przetworzonych artykułów spożywczych oraz oszczędności dzięki tańszym paszom mogą zrekompensować potencjalne straty.
Porównując z wcześniejszymi umowami handlowymi, Michnik przypomina podobne obawy sprzed podpisania CETA z Kanadą w 2016 r. – Straszono wtedy upadkiem unijnego rolnictwa czy zdominowaniem Europy przez Kanadę – zauważył. Analiza pokazuje jednak, że sytuacja okazała się korzystna dla obu stron.
Umowa UE-Mercosur. Oto szczegóły
Porozumienie handlowe z państwami Mercosuru – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem – wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym produktów wrażliwych: wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE, takie jak samochody, maszyny i leki.
Ostatecznie mechanizm będzie uruchamiany, gdy ceny produktów wrażliwych w Unii, takich jak wołowina, drób lub nabiał, spadną o 5 proc., a nie o 8 proc. Pierwotna propozycja KE zakładała uruchamianie mechanizmu po przekroczeniu progu 10 proc.