– Szanowni Państwo, mamy tutaj to, co zawsze. Ci ludzie nieustannie, łamiąc prawo, przy tolerancji ze strony policji, zakłócają te uroczystości i jednocześnie głoszą chwałę Putina – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński pod pomnikiem smoleńskim w Warszawie. Podkreślił, iż to, że zachowanie prowokatorów jest tolerowane przez policję, stanowi hańbę rządu Donalda Tuska.

Autor: Mateusz Mol

copied = false, 2000);
„>

Jarosław Kaczyński

screen – twitter.com/pisorgpl

Jarosław Kaczyński

Miesięcznica tragedii smoleńskiej. Zadymiarze znów zakłócali wystąpienie prezesa PiS 

Politycy Prawa i Sprawiedliwości jak co miesiąc pojawili się dziś przy pomniku smoleńskim w Warszawie, aby uczcić pamięć ofiar tragedii smoleńskiej, w której zginął m.in. prezydent RP Lech Kaczyński oraz 95 pozostałych osób. Niestety, na miejscu jak zwykle pojawili się też prowokatorzy, którzy w trakcie modlitwy i składania wieńców wznosili okrzyki i utrudniali przebieg uroczystości. 

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił krótkie przemówienie. 

Szanowni Państwo, mamy tutaj to, co zawsze. Ci ludzie nieustannie, łamiąc prawo, przy tolerancji ze strony policji, zakłócają te uroczystości i jednocześnie głoszą chwałę Putina

– powiedział.

Przypomniał, że Putin „odpowiada za masowe zabijanie ludzi w Czeczenii, dzisiaj na Ukrainie, a jeszcze zanim został prezydentem zajmował się zabójstwami – ten człowiek jest według nich niezdolny do przeprowadzenia zamachu, zabójstwa ludzi, którzy mu zagrażali, prowadzili skuteczną politykę przeciwko wszystkiemu, co działo się wtedy w Europie i co wspierało Putina i imperialistyczną Rosję”.

Tylko człowiek pozbawiony rozumu, albo zwykły agent może coś takiego głosić. Hańbą tego rządu jest to, że to toleruje. Przyjdzie czas, że to się skończy!

– podsumował Kaczyński.