Rosyjskie drony zaatakowały dwa cywilne statki pod obcą banderą na Morzu Czarnym u wybrzeży Ukrainy – przekazał w piątek wicepremier Ukrainy Ołeksij Kułeba. Jeden członek załogi zginął – to obywatel Syrii.
Zdjęcie ilustracyjne
/Shutterstock
Na Morzu Czarnym doszło do kolejnego ataku Rosjan. Tym razem za pomocą dronów uderzyli oni w dwa cywilne statki u wybrzeży Ukrainy – przekazał w piątek wicepremier ds. odbudowy Ukrainy Ołeksij Kułeba.
Jeden ze statków udawał się do portu w Czarnomorsku, drugi zaś został zaatakowany w pobliżu Odessy. „W wyniku ataku (na drugi statek), niestety, zginął członek załogi – obywatel Syrii. To przerażająca zbrodnia wojenna!” – oświadczył Kułeba.
Telegram
Statek, który płynął do Czarnomorska pod banderą Saint Kitts i Nevis, poruszał się po ukraińskich wodach terytorialnych z ładunkiem zboża. Został uderzony dronem.
„Według wstępnych informacji są poszkodowani. Zdolność żeglugowa statku nie została naruszona; jednostka pozostaje w ruchu i kieruje się do najbliższego portu” – poinformował Kułeba.
Drugi ze statków, pod banderą Komorów i z ładunkiem soi, trafiony został dronem w pobliżu portu w Odessie.
„To kolejne świadectwo tego, że Rosja świadomie uderza w obiekty cywilne, w międzynarodową żeglugę oraz w logistykę żywności. Ukraina robi wszystko, co możliwe, aby zagwarantować bezpieczeństwo i realizację zobowiązań eksportowych, mimo ciągłych ataków” – oświadczył wicepremier Kułeba.