-
Intensywne opady śniegu, silny wiatr i mróz paraliżują północ i południe Polski.
-
Wojsko oraz służby ratunkowe są postawione w stan gotowości i wspierają lokalne społeczności.
-
Synoptycy ostrzegają przed dalszym pogorszeniem pogody, apelując o ostrożność i śledzenie komunikatów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Nad Polską zapanowały skrajnie trudne warunki pogodowe, które już teraz paraliżują część kraju, a według prognoz mogą jeszcze się pogłębić.
Intensywne opady śniegu, zawieje, zamiecie i silny mróz sprawiły, że rząd i wojsko postawione zostały w stan podwyższonej gotowości.
Trudne warunki pogodowe w Polsce. Wojsko w gotowości, alerty RCB
Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o skróceniu czasu reakcji Wojsk Obrony Terytorialnej, które w każdej chwili mogą zostać skierowane do wsparcia samorządów.
„Monitorujemy sytuację meteorologiczną w kraju. Dlatego wprowadzamy skrócony czas gotowości dla żołnierzy WOT” – przekazał szef MON na platformie X.
Jak dodał, żołnierze ośmiu brygad OT, m.in. z Pomorza, Warmii i Mazur, Śląska, Małopolski czy Kujaw, mogą otrzymać wezwanie do jednostki nawet w ciągu sześciu godzin od ogłoszenia alarmu. To wyraźny sygnał, że nadchodzące dni mogą być dla służb wyjątkowo trudne.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alerty do mieszkańców północnej i południowej Polski. Ostrzeżenia dotyczą intensywnych opadów śniegu dziś i jutro (10-11 stycznia), a także bardzo trudnych warunków na drogach i chodnikach. IMGW wydał natomiast serię ostrzeżeń meteorologicznych, które w części regionów obowiązują aż do poniedziałku.
Najpoważniejsza sytuacja prognozowana jest na Pomorzu, Pomorzu Zachodnim, północy Kujaw i Wielkopolski oraz w rejonach górskich. Na północy miejscami obowiązują ostrzeżenia drugiego stopnia, a meteorolodzy nie wykluczają ich podniesienia nawet do najwyższego – trzeciego stopnia.
Prognoza nie daje wytchnienia. Śnieg, wichury i siarczysty mróz
Skala zagrożenia nie jest teoretyczna – najlepiej pokazuje to sytuacja w Słupsku. Przez cztery dni spadło tam ponad pół metra śniegu, czego nie notowano od niemal 50 lat – podaje „Fakt”.
Ulice i chodniki zostały zasypane, a miasto zmuszone do poproszenia o pomoc wojsko.
Do akcji wkroczyli żołnierze 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, wspierani przez ciężki sprzęt. – Działania prowadzimy codziennie i będą one kontynuowane tak długo, jak będzie to konieczne – przekazała ppor. Angelika Tatarewicz w rozmowie z portalem. Mieszkańcy nie kryją ulgi, podkreślając, że bez wsparcia wojska miasto mogłoby sobie nie poradzić.
Meteorolodzy ostrzegają: to jeszcze nie koniec zimowej aury. W sobotę po południu i wieczorem spodziewane są kolejne opady śniegu – na Pomorzu i wybrzeżu pokrywa może wzrosnąć nawet o 6-8 cm. Wiatr na północy kraju będzie porywisty, nad morzem osiągając nawet 80 km/h, co sprzyjać będzie zawiejom i zamieciom śnieżnym.
Noc z soboty na niedzielę przyniesie kulminację trudnych warunków. Na północy kraju prognozowany jest przyrost pokrywy śnieżnej nawet o 10-15 cm, a lokalnie na Pomorzu Wschodnim do 20 cm.
Widzialność w czasie intensywnych opadów może spaść do 300 metrów. Temperatura w wielu regionach spadnie poniżej -15 st. C, a w rejonach podgórskich Karpat nawet do -20 st. C.
Niedziela pod znakiem zamieci i silnych porywów wiatru. „To będzie ciężki weekend”
W niedzielę nadal dominować będzie duże zachmurzenie i okresowe, intensywne opady śniegu. Na północy kraju pokrywa śnieżna może zwiększyć się o kolejne 15 cm, a wysoko w Karpatach nawet o 20 cm.
Silny wiatr, szczególnie na wybrzeżu i w górach, osiągnie w porywach do 85 km/h, a w Sudetach nawet do 110 km/h, powodując niebezpieczne zamiecie.
Synoptycy nie mają wątpliwości: nadchodzące dni będą wyjątkowo wymagające zarówno dla mieszkańców, jak i służb ratunkowych.
Przykład Słupska pokazuje, że lokalnie sytuacja może szybko wymknąć się spod kontroli. Wojsko pozostaje w gotowości, a służby apelują o ostrożność, ograniczenie podróży i śledzenie komunikatów pogodowych. Zima pokazała swoją najsurowszą twarz – i na razie nie zamierza odpuścić.
Spór o ambasadorów. Przydacz: Można się dogadać, tylko trzeba chciećPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
