„Nie dla UE-Mercosur” i „Wspierajmy irlandzkie rolnictwo” to hasła umieszczone na transparentach przyczepionych do licznych traktorów, które zgromadziły się w Athlone. Po południu na tamtejszym oddziale politechniki TUS odbędzie się wiec.
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
Irlandia jest jednym z pięciu państw członkowskich UE — obok Polski, Francji, Austrii i Węgier — które zagłosowały przeciwko zawarciu porozumienia. W ostatni piątek umowę zatwierdziły państwa UE. Proponowana umowa musi jednak jeszcze zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski.
Irlandzcy hodowcy bydła obawiają się, że umowa zagrozi eksportowi ich wołowiny do Europy ze względu na otwarcie rynku na tańszą wołowinę z Brazylii.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Zobacz także: Dlatego rolnicy obawiają się Mercosuru. Ale czy mają rację?
Irlandzkie Stowarzyszenie Rolników (IFA) uznało zatwierdzenie umowy przez UE za „bardzo rozczarowujące” i wezwało europarlamentarzystów do sprzeciwu. Z zadowoleniem przyjęło natomiast decyzję rządu Irlandii o głosowaniu przeciwko umowie, podkreślając, że proponowane zabezpieczenia w dokumencie nie dają gwarancji, że brazylijska wołowina będzie spełniać standardy UE.

Protesty rolników w Irlandii
|
GARETH CHANEY / East News
„Nasi europosłowie mają teraz do odegrania kluczową rolę w budowaniu sojuszy w swoich grupach parlamentarnych i wśród kolegów z innych krajów, aby budować sprzeciw wobec umowy” — powiedział prezes IFA, Francie Gorman.
Wicepremier i minister finansów Irlandii Simon Harris zapowiedział, że rząd nadal będzie zgłaszał swoje obawy i podkreślił, że Komisja Europejska nie powinna przyjmować zgody europosłów za pewnik.
Zobacz także: Kraje Mercosuru nie kryją radości. Posypały się wpisy. „Wszyscy wygrywamy”