Słowacja podejmuje kolejny krok w kierunku rozwoju energetyki jądrowej dzięki współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Jak poinformował premier Robert Fico, w piątek w Waszyngtonie zostanie podpisana umowa, która dotyczy budowy nowego reaktora na terenie istniejącej elektrowni w Jaslovskich Bohunicach.

– Współpracując z amerykańskimi partnerami, chcemy zbudować na terenie istniejącej elektrowni atomowej w Jaslovskich Bohunicach nowy, ogromny blok, który będzie w całości należeć do państwa – powiedział Fico dziennikarzom.

Zaplanowany reaktor będzie miał moc prawie 1200 MW, co znacząco przewyższa moc wcześniejszych bloków istniejących na Słowacji, obsługiwanych przez Slovenske Elektrarne. Informacje o planach nawiązania współpracy premier Fico przekazał już w ubiegłym roku, po otrzymaniu zaproszenia do Stanów Zjednoczonych od amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa.

W Sejmie o działaniach Trumpa. „Warto grać na wielu fortepianiach”

Pomimo tego, że rząd zatwierdził plany budowy nowego bloku przed rokiem, wycofano się z ogłoszenia przetargu na dostawcę technologii. Projekt budowy ma zostać powierzony amerykańskiej firmie Westinghouse. Wątpliwości wokół decyzji rządu zgłasza opozycja, wskazując koszty budowy szacowane na 15 mld euro.

Obecnie w Jaslovskich Bohunicach działają dwa zmodernizowane bloki o mocy 500 MW każdy, które po modernizacji w latach 2005-2006, mają działać przez najbliższe 40 lat. W całej Słowacji działają również trzy bloki w Mochovcach, z których trzeci zaczął działać w 2023 roku, a czwarty ma być uruchamiany po testach na koniec bieżącego roku.