Jeszcze w poprzednim sezonie Ferran Torres był traktowany jako zmiennik Roberta Lewandowskiego. Polak długo prowadził w klasyfikacji strzelców La Ligi. Był także bardzo skuteczny w Lidze Mistrzów. Ferran jednak też miewał momenty, kiedy dawał drużynie bardzo dużo. W obecnej kampanii to Hiszpan jest podstawowym napastnikiem „Dumy Katalonii”. Nie oznacza to jednak, że nie czuje presji ze strony „Lewego”. Wręcz przeciwnie – Polak pokazał już nie raz, iż wciąż może swojej drużynie sporo zaoferować.

Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie

FC Barcelona ma duży komfort na pozycji numer dziewięć

„AS” nazwał rywalizację Ferrana i Lewandowskiego „niekończącą się walką”. Hiszpańskie media podgrzewają atmosferę przed niedzielnym spotkaniem FC Barcelony z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii. Hansi Flick nie wpuścił polskiego napastnika na boisko w starciu półfinałowym z Athleticiem Bilbao (5:0), a co zrobi teraz?

„Lewandowski nie zamierza odpuszczać w walce o miejsce w pierwszej jedenastce na pierwszy finał sezonu. Polski napastnik łaskawie przyjął decyzję Flicka o zarządzaniu czasem gry (warto pamiętać, że ma 37 lat), ale jest świetnym rywalem i nie chce rezygnować z ważnych meczów” – pisze „AS”.

Hiszpanie przyznają, że Lewandowski ma już dziewięć trafień w tym sezonie – wszystkie w rozgrywkach ligowych i mało napastników może pochwalić się taką skutecznością. Ta statystyka robi jeszcze większe wrażenie z powodu tego, iż pojawiły się u 37-latka spotkania opuszczone z powodu kontuzji.

Lewandowski skuteczny w Superpucharze Hiszpanii

Ferran Torres to z kolei najlepszy strzelec Blaugrany w tym sezonie. Zdobył łącznie czternaście bramek – jedenaście w La Lidze, dwie w Lidze Mistrzów i jedną w Superpucharze. „AS” podkreśla, że Lewandowski z kolei ma świetną skuteczność właśnie w ostatnich z wymienionych rozgrywek.

„Polski napastnik ma szczególny związek z Superpucharem Hiszpanii. Strzelał gole we wszystkich trzech finałach, w których grał. W zeszłym sezonie wykorzystał rzut karny w wygranym 5:2 meczu, w 2014 roku strzelił jedynego gola w przegranym 1:4 starciu z Realem Madryt, a w finale, który wygrali pod wodzą Xaviego Hernandeza, również zapisał się w historii, strzelając drugiego gola” – napisano.

Czytaj także: Największa sensacja w dziejach! Klub Premier League okrył się hańbą

O ile „AS” nie chce typować, kto wystąpi w podstawowym składzie, o tyle kataloński „Sport” jest przekonany, że będzie to Ferran Torres. Lewandowskiemu pozostanie rola jokera.