Z tego miejsca chciałbym również podziękować mojej rodzinie. Aniu, kochanie, dziękuję, że od lat dbasz o każdy detal mojego samopoczucia, od tego, co mam na talerzu po to, jak radzę sobie z presją, za codzienne wsparcie, ogromną cierpliwość i za to całe poświęcenie. Wiem, że w domu nadal nie jestem sportowcem stulecia, tylko Robertem, który pewnie za 2 dni jak wróci do domu będzie musiał wynieść śmieci czy opróżnić zmywarkę

– zażartował.