Z zapowiedzi Orbana wynika, że 20 lutego jego partia przedstawi listę wyborczą i jej lidera. Obecny premier Węgier zadeklarował, że „po 20 latach pełnienia funkcji nadal jest gotów podjąć się tego zadania” i kolejny raz stanąć na czele rządu.

 

Orban uważa, że wśród międzynarodowych przywódców wciąż jest człowiekiem stosunkowo młodym i – jak dodał – tak też się go postrzega.

 

– Tylko niezawodne i doświadczone rządy mogą zapewnić spokojne, bezpieczne i przewidywalne życie – stwierdził, podkreślając, że „to nie czas na eksperymentatorów”.

Viktor Orban upomina przed wyborami: Wojna albo pokój

Na kongresie w Budapeszcie zaprezentowano też listę 106 kandydatów – 65 z poprzednich list i 41 nowych – którzy będą ubiegać się o mandat posła w 106 jednomandatowych okręgach wyborczych. System mieszany w wyborach parlamentarnych na Węgrzech przewiduje wybór kolejnych 93 deputowanych do 199-osobowego parlamentu z ogólnokrajowych list partyjnych.

 

Lista Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP), obecnego koalicjanta partii Orbana, zostanie przedstawiona 20 lutego – jak ogłoszono na spotkaniu polityków.

 

Komentując nadchodzące wybory, Orban przekonywał, że Węgrzy wybiorą w kwietniu pomiędzy „wojną a pokojem”. W jego ocenie partie opozycyjne „wprowadzą w kraju brukselską gospodarkę wojenną”.

Węgry pozostaną na drodze buntu przeciwko Brukseli? Propozycja Orbana

Kolejnym poruszonym przez premiera tematem była migracja. – Jedną z kwestii, o które toczy się gra w nadchodzących wyborach, jest to, czy ugniemy się przed Brukselą i zamienimy Węgry w kraj imigracyjny, czy też będziemy kontynuować bunt i odpierać wszelkie brukselskie próby – powiedział.

 

– Proponuję, abyśmy kontynuowali bunt – zaznaczył Orban.

 

ZOBACZ: Orban mówił o upadku Ukrainy. „To byłaby katastrofa dla Węgier”

 

Szef węgierskiego rządu ocenił, że migracja niesie ze sobą przemoc i agresywny antysemityzm. Stwierdził, że rodziny żydowskie z Europy Zachodniej coraz liczniej przenoszą się z tego powodu na Węgry. Zapewnił, że Fidesz-KDNP jest jedyną siłą polityczną zdolną zagwarantować bezpieczeństwo Żydom w Budapeszcie.

Orban wskazał sojuszników. Wśród nich Rosja i Chiny

Odnosząc się do sytuacji na świecie, premier Węgier uznał, że liberalny porządek międzynarodowy się rozpada i nadchodzi era narodów. To nie pierwszy raz, gdy węgierski lider prezentuje postawę nacjonalistyczną, sprzeciwiając się globalizacji państwowych wartości.

 

Mówiąc o stolicach przychylnych Węgrom, Orban wymienił Waszyngton, Pekin, Moskwę i Stambuł. Z kolei Polska jest wskazywana przez węgierski rząd jako kraj ulegający zbyt dużym wpływom. „Praworządność w Polsce jest w kryzysie, wiele osób pada ofiarą prześladowań politycznych” – komentowało w piątek dla Telexa ministerstwo spraw zagranicznych Węgier. W odpowiedzi na to rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał, że podobne zdanie mają Mińsk i Moskwa i „trudno brać słowa węgierskiego MSZ na poważnie”.

 

ZOBACZ: „To oznaczałoby koniec NATO”. Były prezydent o zakusach Trumpa

 

Rząd Viktora Orbana sprzyja polityce Kremla. Budapeszt utrzymuje relacje dyplomatyczne z Moskwą, a sam premier Węgier kontynuuje bezpośrednie rozmowy z Władimirem Putinem, z którym spotkał się m.in. w listopadzie 2025 roku.

 

Wybory parlamentarne na Węgrzech mają odbyć się w kwietniu 2026 r. Od miesięcy większość niezależnych sondaży daje przewagę opozycyjnej partii TISZA, chociaż w ostatnich badaniach różnica poparcia między ugrupowaniem Petera Magyara i rządzącym Fideszem nieznacznie się zmniejszyła.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej