Od stycznia do listopada Chiny zmniejszyły zakupy rosyjskiej ropy o 7,6 proc. — do 91,5 mln ton. W ujęciu pieniężnym jej eksport zmniejszył się jednak bardziej, aż o 20 proc., co było spowodowane spadkiem cen i rabatami — piszą eksperci Instytutu Gajdara, powołując się na dane chińskich służb celnych.
Import rosyjskich produktów naftowych przez Chiny zmniejszył się o 3 proc. w przypadku lekkich destylatów i o 33 proc. w przypadku ciężkich. Jednocześnie wartość dostaw spadła odpowiednio o 33 proc. i 40 proc. Na tym jednak problemy rosyjskiej gospodarki się nie kończą.
Eksport węgla z Rosji do Chin spadł o 11 proc. w ujęciu fizycznym (do 72,4 mln ton) i o 29 proc. w ujęciu pieniężnym (do 6,9 mld dol., 25 mld zł). Dostawy drewna zmniejszyły się odpowiednio o 10 proc. i 8,7 proc. Gwałtownie spadły również zakupy metali żelaznych — o 63 proc., do 245 tys. ton. Eksport skroplomnego gazu ziemnego do Chin w ujęciu fizycznym wzrósł co prawda o 12 proc., ale w ujęciu pieniężnym spadł o 1,8 proc. Zwiększył się natomiast import gazu przesyłanego do Chin rurociągiem Siła Syberii, a także metali nieżelaznych: aluminium o 95 proc., a niklu — o 52 proc.
Pierwszy raz od początku wojny
Jednocześnie po raz pierwszy od wybuchu wojny w Ukrainie zaczęły spadać dostawy chińskich towarów do Rosji — w okresie od stycznia do listopada ubiegłego roku zmniejszyły się one o 11,8 proc., do 91,7 mld dol. (331,8 mld zł). Import samochodów z Chin spadł o połowę, a innych kategorii maszyn i urządzeń — o 10 proc.
W pierwszym roku wojny handel rosyjsko-chiński wzrósł o 30 proc., tak samo w 2023 r. W 2024 r. tempo wzrostu zmalało do zaledwie 2 proc., a w 2025 r. nastąpił spadek. W rezultacie udział rynku rosyjskiego w chińskim eksporcie zmniejszył się z 3,2 proc. do 2,7 proc., a Rosja spadła na dziewiąte miejsce na liście głównych odbiorców chińskich towarów.
Spadek obrotów handlowych z Chinami postępuje — pomimo apeli Władimira Putina, które według Agencji Reutera wystosował do chińskich władz w sierpniu podczas czterodniowej wizyty w Pekinie. Według źródeł agencji spadek handlu z Chinami wywołał niepokój rosyjskiego rządu — zaczął on obawiać się pogorszenia się ogólnego stanu gospodarki. Po dwóch latach boomu napędzanego produkcją wojskową praktycznie przestała ona rosnąć — w listopadzie PKB Rosji zwiększył się tylko o 0,1 proc.
Zależność Moskwy od Pekinu osiągnęła taką skalę, że jeśli chińska gospodarka kichnie, rosyjskiej grozi przeziębienie. Przykładowo z obliczeń ekspertów Instytutu Gospodarek Rozwijających się Banku Finlandii wynika, że spadek łącznego popytu w Chinach o 1 proc. spowoduje spadek PKB Rosji o 0,1 proc. Spadek zakupów rosyjskiej ropy przez Chiny i Indie o 30 proc. spowoduje zaś spadek gospodarczy Rosji o 1,6 proc.
Chociaż Kreml nazywa stosunki z Chinami strategicznymi i nie raz mówi o bezgranicznym partnerstwie, w rzeczywistości są one głęboko asymetryczne — zauważa Elina Rybakowa, starsza pracowniczka naukowa Instytutu Petersona ds. Ekonomii Międzynarodowej (Peterson Institute for International Economics). Dla Rosji Chiny są największym rynkiem zbytu surowców, przede wszystkim ropy i gazu. Dla Chin jednak Rosja jest niewielkim rynkiem eksportowym — jej udział w chińskim rynku jest porównywalny z udziałem Meksyku.
Rybakowa zauważa też, że jeśli w latach 2000. Rosja sprzedawała Chinom towary o wysokiej wartości dodanej, obecnie eksportuje do nich tylko surowce.